Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
3 minuty temu, Sylwekx25 napisał:

Ktoś kto tyle zapłacił chyba normalny nie jest 🙄

Nie wiem , poszedł w okolice Działoszyna , i chętnych było kilku , sam się śmiałem jak wystawiał za tyle 🙄 a jednak 

Sylwek widziałeś z miesiąc temu wstawiłem link ursusa 934 rano było za 72 tyś a po południu podniósł na 82 tyś i na drugi dzień już sprzedany 

Opublikowano
5 godzin temu, Krzysztof81 napisał:

Zdziwił byś się ile w USA po polach jeździ starych Jonderów albo Internarionali z lat 80 a nawet 70 i to na naprawde sporych gospodarstwach

Ale tutaj to już myślę, że wychodzi też kwestia dostępu do części. Podejrzewam, że tam dostęp do nich taki, jak u nas do ursusow z tych samych lat. Tyle, że oryginalne.  To samo zachód Europy. Co prawda nie pamiętam dobrze lat 80, czy początku 90, ale tak jak kojarzę, to zachodnie sprzęty w większej ilości pojawiały się (przynajmniej u nas) w drugiej połowie lat 90 i to kupowane nowe przez duże gospodarstwa, co ziemię przejęły po pgr. Tzn chodzi mi o to, że na szeroko rozumianym zachodzie, te maszyny były dostępne jako nowe od samego początku, a u nas dopiero jako używki, więc i podaż części i znajomość serwisu była gorsza. Ale to tylko takie moje wyobrażenie sytuacji. 

A co do zakompleksienia, to po części się zgodzę, choć nie wiem czy to akurat adekwatne okreslenie. Nie wiem jak jest na zachodzie, ale u nas bardzooo często widzę wśród znajomych pęd, że musi być nowe, lepsze itd i to często u osób, które robią to ewidentnie ponad swoje potrzeby i możliwości finansowe. Nie chodzi mi o sytuację, gdy ktoś się rozwija.

Zresztą po sobie widzę, że jak człowiek był młodszy, to chciał wszystko naraz, od razu. A im starszy się robię, tym spokojniej do wielu rzeczy podchodzę - nie muszę w jednym roku wszystkiego kupić, nie muszę kupować juz nowszego samochodu, nie muszę juz mieć wygodniejszego ciągnika itd. 

 

34 minuty temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

To Ci powiem ciekawostke , szwagier takie supra tylko na podwoziu rekorda sprzedał we wrześniu za 70 🙂

Powiem (jako jeszcze właściciel bizona) - nie wyobrażam sobie, żebym miał za ten kombajn dać więcej niż 50tys - i to mówię o takim za***iście zadbanym itd. Ale to samo ursusy/zetorki - nie rozumiem kompletnie ludzi, którzy za te ciągniki dają >50tys (też mówię i zadbanych egzemplarzach). 

Przyzwoite supry powinny kosztować do 30tys, rekordy stare do 40, a ursusy/zetory, czy to ciężka seria, czy małe zetorki to 50tys powinno być absolutnym maximum za wychuchane egzemplarze. Wtedy ich zakup miałby jakiś sens dla gospodarstw, dla jakich takie sprzęty są dedykowane. Przynajmniej ja to tak widzę, że to są maszyny do max 30-50 ha gospodarstw, dla których te 50k to już jest spory wydatek. 

Ale z drugiej strony co zrobić - jak są ludzie, którzy uważają, że 70k to odpowiednia kwota za supra, to ciezko się dziwić sprzedającym - taka samonapędzająca się spirala.

Opublikowano
Przed chwilą, slawek74 napisał:

... seeee można uważać i tyle w temacie...

ja uważam tak samo jak kolega wyżej, ale jak ktoś lub wyrzucać kasę na sprzęt, który nowoczesny i ergonomiczny przestał być jakieś 40 lat temu, to jego sprawa

za pieniądze , jakie wołają za ursusy i bizony można kupić o wiele lepsze sprzęty, a doprowadzenie obu do stanu używalności pełnej będzie w podobnej cenie

  • Like 1
Opublikowano
22 minuty temu, slawek74 napisał:

... seeee można uważać i tyle w temacie...

No tak, nie mam żadnego wpływu na to, za ile się sprzedają. Ale mam i bizona, mam i ursuska, mam i dwa zetorki i jako ich właściciel stwierdzam, że nie rozumiem jak można dawać tak chore pieniądze za te maszyny. 

Jakbym miał dawać 70k za bizona to naprawdę już bym wolał kupić małego dominatora, który też jest już dość popularny. To samo te ursusy/zetory po 70k sprzedawane. No k**wa, musiałoby mi się coś na mój głupi łeb sp***dolic żebym miał tyle wydać. 

Oczywiście każdy niech tam sobie robi ze swoją kasa, co mu się żywnie podoba - nic nie do tego. Może łatwo mi mówić, bo część jest po ojcu, a część kupowałem jeszcze po, wydaje mi się, normalnych pieniądzach, dlatego te kwoty, które są teraz są dla mnie abstrakcja.

Opublikowano
42 minuty temu, daron64 napisał:

Ale tutaj to już myślę, że wychodzi też kwestia dostępu do części. Podejrzewam, że tam dostęp do nich taki, jak u nas do ursusow z tych samych lat. Tyle, że oryginalne.  To samo zachód Europy. Co prawda nie pamiętam dobrze lat 80, czy początku 90, ale tak jak kojarzę, to zachodnie sprzęty w większej ilości pojawiały się (przynajmniej u nas) w drugiej połowie lat 90 i to kupowane nowe przez duże gospodarstwa, co ziemię przejęły po pgr. Tzn chodzi mi o to, że na szeroko rozumianym zachodzie, te maszyny były dostępne jako nowe od samego początku, a u nas dopiero jako używki, więc i podaż części i znajomość serwisu była gorsza. Ale to tylko takie moje wyobrażenie sytuacji. 

A co do zakompleksienia, to po części się zgodzę, choć nie wiem czy to akurat adekwatne okreslenie. Nie wiem jak jest na zachodzie, ale u nas bardzooo często widzę wśród znajomych pęd, że musi być nowe, lepsze itd i to często u osób, które robią to ewidentnie ponad swoje potrzeby i możliwości finansowe. Nie chodzi mi o sytuację, gdy ktoś się rozwija.

Zresztą po sobie widzę, że jak człowiek był młodszy, to chciał wszystko naraz, od razu. A im starszy się robię, tym spokojniej do wielu rzeczy podchodzę - nie muszę w jednym roku wszystkiego kupić, nie muszę kupować juz nowszego samochodu, nie muszę juz mieć wygodniejszego ciągnika itd. 

 

Powiem (jako jeszcze właściciel bizona) - nie wyobrażam sobie, żebym miał za ten kombajn dać więcej niż 50tys - i to mówię o takim za***iście zadbanym itd. Ale to samo ursusy/zetorki - nie rozumiem kompletnie ludzi, którzy za te ciągniki dają >50tys (też mówię i zadbanych egzemplarzach). 

Przyzwoite supry powinny kosztować do 30tys, rekordy stare do 40, a ursusy/zetory, czy to ciężka seria, czy małe zetorki to 50tys powinno być absolutnym maximum za wychuchane egzemplarze. Wtedy ich zakup miałby jakiś sens dla gospodarstw, dla jakich takie sprzęty są dedykowane. Przynajmniej ja to tak widzę, że to są maszyny do max 30-50 ha gospodarstw, dla których te 50k to już jest spory wydatek. 

Ale z drugiej strony co zrobić - jak są ludzie, którzy uważają, że 70k to odpowiednia kwota za supra, to ciezko się dziwić sprzedającym - taka samonapędzająca się spirala.

Daron Twój rekord jest tak sławny z powodu awarii aż podziw że to jeszcze chodzi , albo kuoilesy wyjebanego szrota lub nie potrafisz przygotować obsługiwać itd . Szwagier kupił w zamian Reksia niebieskiego położył kukurydze bezawaryjnie , nie są super sprzęty jak zachodnie ale da się tym pracować

Co do ciągnika ,sam pisałeś że do case remont skrzyni miał kosztować 80 tys , to mniejsze gospodarstwo kupi za te 70 tyś  używanego ursusa/Zetora i będzie robił, a serwisowanie takiego grata jak nie jest wyjebany nie jest uciążliwe dla portfela

39 minut temu, jahooo napisał:

ja uważam tak samo jak kolega wyżej, ale jak ktoś lub wyrzucać kasę na sprzęt, który nowoczesny i ergonomiczny przestał być jakieś 40 lat temu, to jego sprawa

za pieniądze , jakie wołają za ursusy i bizony można kupić o wiele lepsze sprzęty, a doprowadzenie obu do stanu używalności pełnej będzie w podobnej cenie

No niestety ceny części są troche inne 

Opublikowano
10 minut temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Daron Twój rekord jest tak sławny z powodu awarii aż podziw że to jeszcze chodzi , albo kuoilesy wyjebanego szrota lub nie potrafisz przygotować obsługiwać itd . Szwagier kupił w zamian Reksia niebieskiego położył kukurydze bezawaryjnie , nie są super sprzęty jak zachodnie ale da się tym pracować

Co do ciągnika ,sam pisałeś że do case remont skrzyni miał kosztować 80 tys , to mniejsze gospodarstwo kupi za te 70 tyś  używanego ursusa/Zetora i będzie robił, a serwisowanie takiego grata jak nie jest wyjebany nie jest uciążliwe dla portfela

No niestety ceny części są troche inne 

Za 60- 70 tys Zetor czy Bizon to na pewno nie jest szrot, chyba że ktoś sam się nie zna i da się wpuścić w maliny na  farbę czy wygląd, natomiast za te pieniądze i nawet 2x tyle  zachodni to jest niestety szrot wytrzepany z tysiącami MTG pracy, na zachodzie eksploatują to do granicy zbliżającego się remontu i z tym uciekają, a w Polsce się cieszą że kupili okazję.   xD

Opublikowano
43 minuty temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Daron Twój rekord jest tak sławny z powodu awarii aż podziw że to jeszcze chodzi , albo kuoilesy wyjebanego szrota lub nie potrafisz przygotować obsługiwać itd . Szwagier kupił w zamian Reksia niebieskiego położył kukurydze bezawaryjnie , nie są super sprzęty jak zachodnie ale da się tym pracować

Co do ciągnika ,sam pisałeś że do case remont skrzyni miał kosztować 80 tys , to mniejsze gospodarstwo kupi za te 70 tyś  używanego ursusa/Zetora i będzie robił, a serwisowanie takiego grata jak nie jest wyjebany nie jest uciążliwe dla portfela

No niestety ceny części są troche inne 

To była tylko wycena remontu a nie faktyczny koszt naprawy tej skrzyni, w temacie o Case podają koszt napraw zdecydowanie niższy, każdy ciągnik się psuje.. ursusy nie są wieczne i bezawaryjne.

Opublikowano
7 minut temu, jaco512 napisał:

 ursusy nie są wieczne i bezawaryjne.

Oczywiście, ale w mniejszych i średnich gospodarstwach są wystarczające i taki remont jest jak najbardziej w zasięgu rolnika, zwłaszcza jak wszystko jest zadbane i na bieżąco naprawiane, gorzej jak wszystko na jebał pies i powiązane drutami.

Opublikowano

2 lata temu znajomy handlarz miał przywiezionego z Niemiec Fendta 310 93 rok z zarżniętym silnikiem za 48 tys. Wtedy wydawało się drogo. Później pytałem się za ile go sprzedał. On, że ciągnik przyjechał z Niemiec i pojechał do Niemiec. Mechanik zrobił silnik i kupił go jakiś szwab. U siebie nie remontowali bo za dużo kasy w PL już można.

Znajomy pracuje u Niemca w winnicy. Przyjechał serwis i wycenił regeneracje siłowników w wózkach widłowych na 5 tys euro. Kumpel wykręcił i wysłał do Polski, wyszło z transportem około 6 tys zł.

Opublikowano
1 godzinę temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Daron Twój rekord jest tak sławny z powodu awarii aż podziw że to jeszcze chodzi , albo kuoilesy wyjebanego szrota lub nie potrafisz przygotować obsługiwać itd . Szwagier kupił w zamian Reksia niebieskiego położył kukurydze bezawaryjnie , nie są super sprzęty jak zachodnie ale da się tym pracować

Co do ciągnika ,sam pisałeś że do case remont skrzyni miał kosztować 80 tys , to mniejsze gospodarstwo kupi za te 70 tyś  używanego ursusa/Zetora i będzie robił, a serwisowanie takiego grata jak nie jest wyjebany nie jest uciążliwe dla portfela

No niestety ceny części są troche inne 

Mój rekord kosztował grosze. To był mój pierwszy kombajn i brałem kogoś do oceny stanu, także wielkich pretensji do siebie nie mam. No ale nie był to najlepszy z zakupów w moim życiu. 

Co do case'a, to taka dostał wycenę, ale to za mx, więc jak na nasze warunki nie taki aż staruszek. Albo inaczej - staruszek, ale już jednak trochę zaawansowany technicznie, w porównaniu do starszych konstrukcji. 

 Ceny niektórych części oczywiście mogą być zaporowe, ale np wrzucałem zdjęcia w swoim temacie o casie jak wyglądają tryby, walki w przednim napędzie - to ma 40 lat już ponad, a wyglądają jak nowe. 

Żeby nie było, bo w sumie źle to ująłem. Nie dziwię się, że mniejsi patrzą w stronę ursusa/Zetora. Uważam tylko, że te ceny są oderwane od rzeczywistości.

Opublikowano
4 minuty temu, slawek74 napisał:

tak trudno to zrozumieć 🤔

 

2 godziny temu, daron64 napisał:

Ale z drugiej strony co zrobić - jak są ludzie, którzy uważają, że 70k to odpowiednia kwota za supra, to ciezko się dziwić sprzedającym - taka samonapędzająca się spirala

 

Opublikowano

Jaki ciągnik,i dla kogo to temat rzeka....

Już tu mnóstwo razy poruszane tu było...

Jak dla mnie każdy ciągnik jest dobry jak zadbamy i umiejętnie eksplatujemy.

Sam bym przygarnął np 8145 nawet i wraka dla mnie,na me potrzeby wystarczajaco

Opublikowano

Jak ktoś zainteresowany ma c 385 z turem 5. Służył by mi chyba do końca żywota ale rozwój gospodarstwa powoduje że muszę ogarnąć dwa tury do większych ciągników. ursus jest ursus, Co można o nim złego i dobrego powiedzieć... u mnie jest lipa z pompą bo jak się trochę zagrzeje to przyśpiesza, pompa od smarowania tez do wymiany bo na zimnym mam 6  a na ciepłym już tylko 1 bar. Ogólnie reszta sprawna ale blacharsko słabo stoi ale do ogarnięcia. Jest jakiś miłośnik co da 35tyś zł ? no dobra za 27 też oddam. Zarejestrowany.

Opublikowano
45 minut temu, Michał88 napisał:

Jak ktoś zainteresowany ma c 385 z turem 5. Służył by mi chyba do końca żywota ale rozwój gospodarstwa powoduje że muszę ogarnąć dwa tury do większych ciągników. ursus jest ursus, Co można o nim złego i dobrego powiedzieć... u mnie jest lipa z pompą bo jak się trochę zagrzeje to przyśpiesza, pompa od smarowania tez do wymiany bo na zimnym mam 6  a na ciepłym już tylko 1 bar. Ogólnie reszta sprawna ale blacharsko słabo stoi ale do ogarnięcia. Jest jakiś miłośnik co da 35tyś zł ? no dobra za 27 też oddam. Zarejestrowany.

Wrzuć jakieś foto

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v