Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, szymon09875 napisał:

No właśnie, pół sierpnia i 3/4 września co dziennie robiłem nocki. Najgorsze pierwsze dwie - trzy, potem już z górki. 

Najgorsze jak jakieś dzień noc dzień z jeden dzień wolny i noc dzień noc itd. Dużo by pisać. Jak jest w miarę regularnie, to do wszystkiego można się przyzwyczaic

Opublikowano
2 minuty temu, daron64 napisał:

Najgorsze jak jakieś dzień noc dzień z jeden dzień wolny i noc dzień noc itd. Dużo by pisać. Jak jest w miarę regularnie, to do wszystkiego można się przyzwyczaic

No właśnie. Mi osobiscie w nocy lepiej sie robi jak w dzień. Spokój chociaz jest.

Opublikowano
8 minut temu, szymon09875 napisał:

No właśnie. Mi osobiscie w nocy lepiej sie robi jak w dzień. Spokój chociaz jest.

A to już zależy od tego, jaka ta praca. Np w polu często robię w nocy, ale za uja nie lubie

Opublikowano (edytowane)

pinset

wystaw na sprzedajemy i ktoś weźmie.

Edytowane przez pafnucy
Opublikowano (edytowane)

 W moich okolicach jedynie wartość sentymentalna ,a takie wykaszarki wieszam pod dach,2 gożdzie krokwiaki wbite i między nie silnikiem czepiam,i nie ma zawalizka pod nogami

Edytowane przez kizak
Opublikowano

Ja wróce jeszcze do tematu paliwa w gospodarstwie. W jaki sposób przetrzymujecie je w gospodarstwie i jak się zaopatrujecie? Ja chciałbym po taniości mauzera na palecie i sam bym sobie jechał na stację z przyczepką zatankować, potem na podwórku zdjąć turem, postawić, podłączyć dystrybutor i byłby spokój. Tylko jak to jest z prawnego punktu widzenia? Wiem że w wymaganiach jest zbiornik dwuplaszczowy, ale głupia tysiączka potrafi kosztować 5 tysi. Chciałbym to jakość obejść bokiem aby w końcu uwolnić się od baniek i lejków a jednocześnie nie wydać fortuny. 

Podobno stacja musi gdzieś zgłosić jednorazową sprzedaż jakiejś dużej ilości paliwa, a i teoretycznie rolnik musi zgłosić zamiar takiego przewozu. Powiedzcie jak wy sobie radzicie bez drogich zbiorników atestowanych? 

Opublikowano

Każdy sobie radzi jak może. Zgodnie z prawem nie możesz zatankować takiego zbiornika na stacji i przewozić go też nie możesz. W praktyce jak personel stacji nie będzie się czepiał i nie będziesz miał pecha podczas transportu to możesz tak robić ale jest to trochę ryzykowne. Ja czasami biorę około 600 litrów do berlingo i nikt się nie czepia na stacji ale w razie jakiejś "przygody" na drodze to leżę...

Opublikowano
18 minut temu, KlimekPL napisał:

Ja wróce jeszcze do tematu paliwa w gospodarstwie. W jaki sposób przetrzymujecie je w gospodarstwie i jak się zaopatrujecie? Ja chciałbym po taniości mauzera na palecie i sam bym sobie jechał na stację z przyczepką zatankować, potem na podwórku zdjąć turem, postawić, podłączyć dystrybutor i byłby spokój. Tylko jak to jest z prawnego punktu widzenia? Wiem że w wymaganiach jest zbiornik dwuplaszczowy, ale głupia tysiączka potrafi kosztować 5 tysi. Chciałbym to jakość obejść bokiem aby w końcu uwolnić się od baniek i lejków a jednocześnie nie wydać fortuny. 

Podobno stacja musi gdzieś zgłosić jednorazową sprzedaż jakiejś dużej ilości paliwa, a i teoretycznie rolnik musi zgłosić zamiar takiego przewozu. Powiedzcie jak wy sobie radzicie bez drogich zbiorników atestowanych? 

Dostawa do domu 

Opublikowano

Pod Łowiczem gliniarze zatrzymali chłopa ci miał małzera z paliwem na przyczepce,  jak wracałem za 2godz.  Zestaw stał nadal na poboczu tylko ani chłopa nie było ani radiowozu. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v