Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
18 godzin temu, wilkołak napisał(a):

Aż slinka cieknie na taki tani dobry kąsek, a Ty masz problem sprzedać, powiedz jeszcze że to  przyległy grunt do tego co zastanawia sie czy kupić

Nie przylega do gościa 

Opublikowano (edytowane)

Idzie sprawdzić na OLX oferty w promieniu np. 50 km , prktycznie ich niema , jak są to nieciekawe kawałki i 90-100 tysi, albo z budynkami

Edytowane przez wilkołak
Opublikowano

W mojej okolicy to na olx raczej ułamek overtime trafia. 

Przewaznie to sie dowiaduje .ze ktos kupil jak widze innego gospodarza na polu.

Przewaznie to wlasciciel idzie z "polem " do.potencjalnego nabywcy.

W maju nawet moj kuzyn poszedł do obszarowca I zaoferowal mu 1.5 ha przykegłeho grunt  no o ten kupił z zasiewem 1.5 ha po 90 tys/ ha.

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, slavik80 napisał(a):

 

Przewaznie to wlasciciel idzie z "polem " do.potencjalnego nabywcy.

no tak to się nigdy nie kupi, trzeba chodzić samemu i proponować zakup żeby w głowie myśl zasiać 

Edytowane przez Mateusz1q
Opublikowano
23 minuty temu, slavik80 napisał(a):

W mojej okolicy to na olx raczej ułamek overtime trafia. 

Przewaznie to sie dowiaduje .ze ktos kupil jak widze innego gospodarza na polu.

Przewaznie to wlasciciel idzie z "polem " do.potencjalnego nabywcy.

W maju nawet moj kuzyn poszedł do obszarowca I zaoferowal mu 1.5 ha przykegłeho grunt  no o ten kupił z zasiewem 1.5 ha po 90 tys/ ha.

Jaki region gmina ,klasa ziemi ?

Opublikowano
17 godzin temu, wilkołak napisał(a):

Promień 50 km napewno

To bardzo duźo.. 🙆‍♂️ czasem 5 robi różnicę...

32 minuty temu, Mateusz1q napisał(a):

no tak to się nigdy nie kupi, trzeba chodzić samemu i proponować zakup żeby w głowie myśl zasiać 

Dużo tak kupiłeś 🤔

  • Like 1
Opublikowano

A co powiedziec na 12 km od gospodarswa ale 8km od innego swojego kawałka?

7 godzin temu, Mateusz1q napisał(a):

no tak to się nigdy nie kupi, trzeba chodzić samemu i proponować zakup żeby w głowie myśl zasiać 

No niestety ale nie taka mental nose u mnie. Jak ktos z jakiegos powodu nie ogłasza publicznie informacji o sprzedazy to takie nagabywanie według mnie nie ma sensu 

Opublikowano
W dniu 7.07.2025 o 16:01, wilkołak napisał(a):

Kiedyś bym nie kupił teraz do 10 km bym kupił

Na początku roku kupiłem 12ha w 3 kawałkach 8km od gospodarstwa .Zgadzam sie nie problem dojechać ale te asfalty nasze to pożal sie Boże 

Opublikowano
3 godziny temu, kuna9977 napisał(a):

Gdzie jest ta górka bo nie widzę 

Tam na końcu i nie każdy kombajnista wykosi. Raz jak jeden przyjechał fasole mi siać to pod górkę musiałem wyjeżdżać bo się bał. W opryskiwaczu max 150l tylko bo T-25 zrywa.

Opublikowano

Na zdjęciu to równina , ale zdjęcie wszystko spłaszcza 

2 godziny temu, king12 napisał(a):

Na początku roku kupiłem 12ha w 3 kawałkach 8km od gospodarstwa .Zgadzam sie nie problem dojechać ale te asfalty nasze to pożal sie Boże 

8 kilometrów to można by powiedzieć jak w domu , fakt mam jedno pole z 12 km od do u to takie trochę uciążliwe z jazdą , ale przy zbożu czy rzepaku to ile tej jazdy masz ?

Opublikowano
2 godziny temu, Andpol napisał(a):

Tam na końcu i nie każdy kombajnista wykosi. Raz jak jeden przyjechał fasole mi siać to pod górkę musiałem wyjeżdżać bo się bał. W opryskiwaczu max 150l tylko bo T-25 zrywa.

Na zdjęciu wygląda równo tylko lekkie zniesienie nawet skosu żadnego nie ma 

Opublikowano
2 godziny temu, mysza103 napisał(a):

Na zdjęciu to równina , ale zdjęcie wszystko spłaszcza 

8 kilometrów to można by powiedzieć jak w domu , fakt mam jedno pole z 12 km od do u to takie trochę uciążliwe z jazdą , ale przy zbożu czy rzepaku to ile tej jazdy masz ?

Kilkanascie rasy w sezonie to mało, najgorszy to transport  do domu od kombajnu, do 5 km na dobrej drodze wyrabiam się na dwa ciągniki

Opublikowano
6 minut temu, kubamako66 napisał(a):

góra jebitna jak na nasze płaskostopie :P  siało się i jeździło po górach skłonach ale tutaj jest fest góra jak na Hrubieszów 

NA Skierbieszowie ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomaszt585
      Witam . Na początku zaznaczam że nie oczekuje od nikogo gotowego biznesplanu a poprostu szukam jakiejkolwiek porady. Mianowicie czekam w tej chwili na ruszenie naborów na prow 2014-2020 poniewaz zamierzam złożyć wniosek na młodego rolnika oraz na modernizacje .Gospodarstwo które będę przejmował to 23 ha z czego 12 jest moją własnoscia reszta to dzierżawa. utrzymuje ok 10 sztuk krów dojnych 4 opasy oraz 8 młodzierzy i około 20 tuczników ( małe zoo) . ziemie mam 3-4 klasy czyli nie najgorsze i 5 też sie trafi .  teraźniejsza produkcja w tym gospodarstwie to raczzej wegetacja .  oczywiście coś tam sie inwestuje ale raczej są to maszyny starszego typu czyli szłu nie ma ae nie o maszyny się tu rozchodzi . chciałbym jakoś ukierunkowac produkcje żeby zacząć zarabiać ponieważ cuż ze wezme dotacje i kupie np. ciągnik jeżeli nie bede miał jak zarobic na jego utrzymanie .zasoby sprzetowe mam ale są to leciwe maszyny dlatego chciałem początkowo jeśli oczywiście sie zakwalifikuje kupić ciągniki najpotrzebniejsz maszyny do nie go . w tej chwili dysponuje ursusami c 330 i c360 . lecz tak jak wspomniałem nie da mi to relatywnego zwrostu produkcji i jednoczesnie zarobków . dlatego teraz myśle nad budową jakiegoś obiektu czli obory . ale nie mam tez przekonania ponieważ barddzo boje sie kredytów a to jednak bedzie spora inwestycja . mógłbym postawić obore na maks 50 sztuk bo więcej cięzko będzie wyżywić . (krowy mleczne ) terazniejsza sytuacja na rynku mleka tez mnie bardzo do tego nie zacheca . W gre oczywiście wchodża też inne zwierzeta czyli świnie czy opasy ale tu własnie pojawia sie problem oplacalności tych kierunków na taka skale . tutaj zwracam sie o jakiekolwiek chodzby najmniejsze porady . moze ktoś z was miał taka sytuacje i jakoś sobie poradził i ukierunkował . wiem że to wszystko brzmi troche dziwnie (jakbym sie wszystkiego bał) ale mam 18 lat prace na wsi bardzo lubie i nawet mi to dobrze wychodzi inaczej nie dostałbym takiego zaufania ze strony Taty. Czyli prosze o jakieś porady w co byscie uderzyi na moim miejscu każda propozycja będzie ciekawa i będę za nia wdzięczny . z góry dzięki .
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v