Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Troker1979 napisał:

Kuźwa drugie zaleganie w tym roku i pacjętka chyba pojedzie. Po ocieleniu już nie wstała. Przez dobę dostała 7 butelek wapna na raty w tym te jedne z magnezem(pół dożylnie pół w skórę) do tego 0,6 l wapna do pyska. Co to kuźwa za leki. Kiedyś prawie każde zaleganie po przyjeździe weta kończyło się krówka przy nim jeszcze wstawała. Mieli do dyspozycji antiparen. Nie wiem co w tym było oprócz wapna ale działało szybko.

Krowę jak podniosę za biodra stoi, chwieje się  lekko trzęsie ale stoi ze dwie  godziny nawet. Je i pije. Mleko rośnie. Nie wiem czy jest sens siebie i ją jeszcze męczyć. Krowa to skomplikowane stworzenie. Do porodu ok. Cielaczek z d*py wyskoczy i paraliż. To chyba jakaś rewolucja hormonalna się robi. Co to jest te porażenie oprócz tego że krowa się odwapnia? Paraliż nerwów je łapie czy jak?

Rano dałem  tą 6,7 butelkę wapna co było ze 30 h po wycieleniu. Jest sens coś jeszcze w ją pakować. Wapno ile od porodu ma sens?

opisz okres przed porodem czym żywisz . grupujesz przed porode.?


danielhaker napisał:

Krzyśka miałem dzisiaj 🙋‍♂️ wymęczył mnie 🤦


Mateusz1q napisał:

Niestety nie pamiętam żeby u mnie kiedyś skończyło się to dobrze jeśli nie wstała po kroplówkach :( ODPUKAĆ odkąd mam spoko żywieniowca od 3 lat i właśnie zwrócił uwagę żeby zwiększyć poziom fosforu w paszy to skończyły się takie problemy ale już się boje ze jak to napisałem to coś wyskoczy

fosforu aż tak nie jest konieczne zwiększanie dużo innych czynników ma na to wpływ dzisiaj z wetem 3 godziny rozkładaliśmy żywienie przed i po porodzie...

Opublikowano

A nie ma zapalenia wymienia? Ja miałem dopiero co 2 takie przypadki. Byłem pewny żywienia a krowy leżą. I dopiero na 3 dzień po porodzie widać że ćwiartka zepsuta. 

Opublikowano
4 godziny temu, krzychu121 napisał:

Wierzysz w to ? Teraz wojna nie polega na mordowaniu ludzi po to żeby zająć ich teren. Wojna polega na robieniu kasy. Prosty przykład Ukrainy. Walczą tyle czasu i nie mogą skończyć. Ofiary są ale bardzo mało. Ukraina niby prowadzi wojnę a paliwa kupuje z Rosji. Rosja jakby chciała wykończyć Ukrainę to by im odcięła paliwa i zbombardowała infrastrukture krytyczna. A tego nie robi. Tam się robi na tym kasę. 

A popatrz teraz na strefę gazy. Pejsy w kilka dni zabili więcej ludzi niż ten żądny krwi Władek przez dwa lata. A jaki jest faktyczny stan ofiar w strefie Gazy się nie dowiemy bo wszystko trzymaja tam pejsaci. 

Expert w każdej dziedzinie .

  • Haha 1
Opublikowano
12 minut temu, semos napisał:

poleci ktoś jakieś dobre witaminy z beta-karotenem ?

Rozumiem że chcesz poprawić rozród. U mnie beta-karoten efektów dużych nie zrobił. Jeżeli już chcesz coś kupić to wybierać produkty, które zawierają przynajmiej 3-4tyś mg beka karotenu. Takie premiksy w ilości 1000mg sobie odpuść. 

Opublikowano

Już jej teraz nie postawiłem na nogi. Nie chce współpracować. Nie będę się więcej męczył. Za dużo zdrowia to kosztuje. Macie jakieś namiary na uczciwe firmy robiące ubój z konieczności. Jestem z okolic Kętrzyna, warmińsko mazurskie.

Te wapno z rana to jej bardziej zaszkodziło chyba niż pomogło. A stała 3 ha z rana od postawienia

  • Sad 1
Opublikowano

Nie wiem jak lubisz. Są tacy co i tydzień próbują i tacy co w 2 dzień się poddaja. U mnie były czasy z problemami poporodowymi. I nawet po tygodniu wyszła. Kwestia może trochę przypadku. Musisz że 3 x dziennie podnosić. I może.trzymaj ja na tym by nie mogła się położyć. Bo jak zrobią się odleżyny i osłabnie jeszcze bardziej to już sama nie będzie chciała wstac

Opublikowano
1 godzinę temu, Troker1979 napisał:

Już jej teraz nie postawiłem na nogi. Nie chce współpracować. Nie będę się więcej męczył. Za dużo zdrowia to kosztuje. Macie jakieś namiary na uczciwe firmy robiące ubój z konieczności. Jestem z okolic Kętrzyna, warmińsko mazurskie.

Te wapno z rana to jej bardziej zaszkodziło chyba niż pomogło. A stała 3 ha z rana od postawienia

Chyba nie ma takich. Oni są jak hieny w takich przypadkach.

A ogólnie słyszałem że mardi z Biskupca ma do tego sprzęt.

Opublikowano

ja podnoszę już miesiąc jedną ale ona ma problemy z nogami i nie wiadomo co z nią zrobic bo zdrowa jest poza tym że sama nie wstaje tylko trzeba lekko za dupę podniesc. ubijać z konieczności szkoda a sprzedać jako stojąca też może nie przejść. może jakby dał ją na głeboką sciółke to by jej się polepszyło ale wtedy nie ma jak doic i już nie mam pomysłow co z nią zrobić

Opublikowano
slawek74 napisał:

a co te jałówi jedzą? beta karoten to dobry dla tych co go sprzedają 🤭 to mit...

jesienią chodziły na wypas i wracały do wiaty na głęboką ściółki gdzie miały stały dostęp do siana. Teraz siedzą w tej wiacie i mają sianokiszonkę ta co jedzą mleczne, lizawki z SE i od czasu do czasu siano na przegryzke

Opublikowano
2 godziny temu, Troker1979 napisał:

Już jej teraz nie postawiłem na nogi. Nie chce współpracować. Nie będę się więcej męczył. Za dużo zdrowia to kosztuje. Macie jakieś namiary na uczciwe firmy robiące ubój z konieczności. Jestem z okolic Kętrzyna, warmińsko mazurskie.

Te wapno z rana to jej bardziej zaszkodziło chyba niż pomogło. A stała 3 ha z rana od postawienia

U mnie był na jesieni taki przypadek , pierwsze co to wywalić tą krowę na podwórko , nic jej nie będzie na piach nawalić słomy i ok , dwa zbadać krew bo dajesz wapno , a może już jest go za dużo i wypłukujesz fosfor którego jej brakuje , jak krowa stoi i jeszcze sama wstawała to nie jest z nią źle , moja w ogóle nie chciała stać jak podnosiliśmy , i tak tydzień doiliśmy na leżąco aż sama wstała , jednego dnia stała 5 minut , drugiego pół godziny ale iść nie dała rady , w końcu wstała , wziąłem ją na sznurek  i zaprowadziłem na głęboką ściółkę  do obory i tam postała może ze 3 tygodnie i ok .

  • Thanks 1
Opublikowano
4 godziny temu, kampl napisał:

A nie ma zapalenia wymienia? Ja miałem dopiero co 2 takie przypadki. Byłem pewny żywienia a krowy leżą. I dopiero na 3 dzień po porodzie widać że ćwiartka zepsuta. 

Bo wtedy złapała 

Pierwsze zazwyczaj Siadają płuca, później wymie 

 

Jesienią miałem dwa zalegania, z jedną trzeba było się trochę pomęczyć 

Opublikowano
1 godzinę temu, Supersebusiek napisał:

U mnie był na jesieni taki przypadek , pierwsze co to wywalić tą krowę na podwórko , nic jej nie będzie na piach nawalić słomy i ok , dwa zbadać krew bo dajesz wapno , a może już jest go za dużo i wypłukujesz fosfor którego jej brakuje , jak krowa stoi i jeszcze sama wstawała to nie jest z nią źle , moja w ogóle nie chciała stać jak podnosiliśmy , i tak tydzień doiliśmy na leżąco aż sama wstała , jednego dnia stała 5 minut , drugiego pół godziny ale iść nie dała rady , w końcu wstała , wziąłem ją na sznurek  i zaprowadziłem na głęboką ściółkę  do obory i tam postała może ze 3 tygodnie i ok .

Też kilkanaście lat temu miałem taki przypadek, nie wstała po porodzie, wyniki z krwi wyszły nieobiecujące a że była wigilia krowa musiała zostać i tak ją podnosiłem aż po świętach było widać poprawę i pamiętam tydzień czasu od porodu zeszło jej zanim zaczęła sama wstawać a później doiła się jeszcze ze 3 lata

Opublikowano
1 godzinę temu, Supersebusiek napisał:

U mnie był na jesieni taki przypadek , pierwsze co to wywalić tą krowę na podwórko , nic jej nie będzie na piach nawalić słomy i ok , dwa zbadać krew bo dajesz wapno , a może już jest go za dużo i wypłukujesz fosfor którego jej brakuje , jak krowa stoi i jeszcze sama wstawała to nie jest z nią źle , moja w ogóle nie chciała stać jak podnosiliśmy , i tak tydzień doiliśmy na leżąco aż sama wstała , jednego dnia stała 5 minut , drugiego pół godziny ale iść nie dała rady , w końcu wstała , wziąłem ją na sznurek  i zaprowadziłem na głęboką ściółkę  do obory i tam postała może ze 3 tygodnie i ok .

Podziwiam Was za tą wytrwałość. Nerw mnie pierdyknął i już jej nie ma. Akurat byli w pobliżu Ci od uboju z konieczności. Myślę że te pakowanie wapna spowodowało wypłukanie fosforu tak jak Piszesz. Po podaniu rano kolejnych dwóch butelek za 5 godzin już nie stała po podniesieniu.

Akurat mam taką serię na nieszczęścia, wypadki i porażki w oborze. Takie fatum. Jeszcze ze 3-4 wyjazdy i ze dwa lata będzie spokój. Matka mówi że to dlatego że do kościoła nie chodzę. Mam kilka jałówek wysokocielnych o które martwiłem się że nie znajdę dla nich miejsca. Ale jak zwykle los okazał się "łaskawy".

Może Pomożecie w kolejnej biedzie z serii która trwa(wrzucałem zdjęcia ćwiartki po wybuchu, teraz kolejna przytarła zwieracz, cdn...).

Jałówka ponad 2 -3 tygodnie po wycieleniu. Oczyściła się niby ładnie ale chyba coś zostało bo śmierdzi. Zrobił wet płukankę bezkarencyjną i eficur poszedł-butelka. Pochwa trochę porwana po wycieleniu. Krowa dalej gorączkuje, słabo je, mleko koło 20 l na udój(je chyba lepiej jak nie widzę i na glicerynie żyje bo kukurydzy prawie  nie je). Daje codziennie vetaprofen przeciwzapalny i przeciw gorączkowy. Jak zbije temperaturę to lepiej pobiera ale to nie działa 24 h. Zmieniłem antybiotyk na penstrep i po dwóch dawkach 25 ml dalej gorączka 40+ jak przeciwgorączkowy puszcza.Zmienić antybiotyk? Płukanka z tetrakcyliną(miesiąc  karencji)?

Opublikowano

Można było szybko krew zbadać. Fosfor również powoduje zalegania nawet w późniejszych momentach laktacji objawy bardzo podobne do niedoborów wapnia. 

U mnie ta krowa co pisałem 2 dni temu ( czarny kał, nie jadła i 70 dni do porodu) krew zbadana i wyszło że problemy z wątrobą dostała leki i bardzo szybko wróciła do normalności. 

Zwróciliscie uwagę że przy wachaniach ciśnienia i gwałtownych zmianach pogody macie więcej problemów z krowami? 🤔

Opublikowano

Ja podaję na trzy tygodnie  przed wycieleniem premiks z gorzkimi solami już tak się  krowa nie odwapnia po wycieleniu  zauważyłem że teraz jest dużo lepiej i jak mieszamy pasze  w mieszalniku  to dodajemy jedno wodny fosfur bo też mieliśmy sporo przypadków po wycieleniu z nie doborami fosforu u krów I jak mamy z jakąś krową po wycieleniu  z problemi to odrazu jest odawana krew do badania 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v