Skocz do zawartości
Krzychu_912235

Problemy z odpalaniem

Polecane posty

Witam posiadam ursusa 385 z silnikiem 912 domyslam sie ze pierwsze mrozy daly znac o sobie...koledzy powiedzcie co tu  zrobic aby ta maszyna paliła na mrozie w mf235 jest świeca...a tu nic ...pozostaje knot<raz mi sie juz ciagnik zapalił od tej formy rozgrzewania>...czy moze da sie cos zamatować aby bez problemu ją zapalic...I jeszcze jedno pytanie nie wiecie ile kosztuje siedzonko do tyłu dla pasazera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U1224    1

Znam ten ból... Mialem mtz-a to uuu... ni pod dobroci ni siła nie chcial zima palic :P W 1224 jestem po prostu w szoku, mroz czy nie siadam cyk i chodzi. Ale podobno  w6 jest to inaczej niz w 4 nie? inny rozrusznik czy cos...


c330, 5120, 155.54 MLT626T & E514

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek    5

Jak ojciec kupił c-360 nowego to też nawet latem długo kręcił rozrusznikiem. Był u nas we wsi taki jeden machanik znajomy ojca i krótko po zakupie obiecał że to naprawi. I żeczywiście przestawił koła zębate na rozrządzie. Teraz lato czy zima podejdzie się, złapie za przycisk i już działa. Ciekawe dlaczego może była to wada fabryczna. W sumie ten ciągnik przeznaczony był na ekeport ale odrzucili go bo gdzieś w bloku miał wyłamane. ;):D


Wszystko co da się powiedzieć, da się powiedzieć prosto, a czego nie da się powiedzieć o tym trzeba milczeć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Pavel    10

ja słyszałem ze za komuny tak własnie było w Ursusie i fso jak na oksport to blachy elegancko wszystko farba dokładnie dokrecone pasowało a na kraj to blacha z pokrzyw wydzierana a jak odlew niepasował to go młotkiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0

@krzychu znam ten ból >:( mi zetor ma ciężko jak nawet jest +5 jak jest więcej to odpali ale jak mniej to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pejton    0

Jeżeli nie masz to sobie wstaw grzałkę do bloku. Z prawej strony jest zaślepka i tam ją wrzucasz.


parę ha i para rąk do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    131

ale przy -30 olej tak gestnieje ze rozrusznik nie ma sily przekrecic walem  ;D sprawdzane organoleptycznie w zeslym roku  ;D pomoglo dopiero podgrzanie miski grzejnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli nie masz to sobie wstaw grzałkę do bloku. Z prawej strony jest zaślepka i tam ją wrzucasz.
tylko gdzie ta zaśłepka mozesz dokladniej opisac z gory dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0
Jeżeli nie masz to sobie wstaw grzałkę do bloku. Z prawej strony jest zaślepka i tam ją wrzucasz.

a myślisz że nie mam? i tak gówno daje!!!

ona jest koło lini od gazu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pejton    0

Dokładnie to nad filtrem odśrodkowym oleju, z lewej strony tabliczki znamionowej silnika. Taka jajowata zaślepka na dwie śrubki (6 lub 8 dokładnie nie pamiętam).

Ja włanczam na ok.1 godz czasem dłużej- całkiem inaczej kręci i od razu inaczej pali  8)


parę ha i para rąk do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grześ    3

To ja na próbę wstawiłem do 330 zamiast akumlatora 6v 12v i spiołem jedną 6 z tą 12 szeregowo. Prąd podpiołem pod tą 12 aby nie popalić instalacji i wszystko gra. Teraz ciapek kręci jak głupi nawet bez podnoszenia kompresji. Tylko muszę coś wykombinować z ładowaniem tej 6 bo narazie to ładuje mi tylko 12. Nie wiecie czy idzie podciągnąć alternator na tyle aby ładował do 20v. A może alternator 24v założyć i dać mu wolniejsze obroty.

A i zastanawiam się czy by tej 6v co mi została nie wcisnąć do 914 bo ta to jeszcze gorzej pali.


The Truth Is Out There

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcel    0

Ja mam Zetora 8011 i w zeszłą zimę palił bez problemu. Mam jeden akumulator12  140Ah. Zeby było śmieszniej miałem problemy z zapalaniem samochodu zalanego ropą zimową z BP a ciągnk zalany orenżadą palił bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

Jeżeli nie masz to sobie wstaw grzałkę do bloku. Z prawej strony jest zaślepka i tam ją wrzucasz.

tylko gdzie ta zaśłepka mozesz dokladniej opisac z gory dziekuje

ta zaslepka jest tam  na bloku blisko koło filtrów paliwa. Ja tam mam c 385  i pali mi na mrozie te mrozy co były  30 stopnowe tez odpalał tylko musze kilka sekund pokrecic rozrusznikiem i łapie. ale jak juz są takie dużę mrozy to ja na płynie nie jezdze  wode ciepłą do niego leje  albo  ciepła wodą poleje po pompie i  przewodach paliwowych i łapie jeszce  w mrozy mnie nigdy nie zawiudł. teraz to nawet nie ma mowy zeby mi zapalił bo akumulatory do wymiany i mi instalacja cała sie zjarała  ani ładowania ani nic  kompletnie zjarana instalacja .a w 6 garowych jest to inaczej  bo rozruch ma na 24  a nie na 12 napiecie .a reszta instalacji na 12  w  6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    55

Z tą kuchenką elektrzycznąto też tak kiedyś robiłem hehehehe ;D. Zawsze na 2 godz przed odpaleniem C 360 podkładałem takie coś pod miske olejową. Potem goraca woda i jazda :). Ale ile można było to robić. Dobrze, że ojciec wykombinował tą świecę płomieniową :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik_87    0

w moim c 330 wyjałem swiecie zarowe tak ze niema co grzac :unsure:

akumulator na 12v podpinam na 2 godziny pod prostownik(specjalnie robiony pod ten aku. i najwiekszym prądem go ładuje)

wiadro gorącej wody do chłodnicy czekam az blok sie nagrzeje

podnosze raczke od kompresji i pali bez problemu

a jezeli nie chce to stosuje lódlampe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gufi    0

ja swojego 3p odpalam bez problemu coś mi sie nieche wieżyć że olej zrobił sie gęsty przy -30 chyba jakiś kiepski był, nie wydaje mi sie swietnym sposobem lanie ciepłej wody do zimnego silnika i tak zaraz straci temperature a gożej jak silnik nie odpali i woda zamaraznie w srodku :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik_87    0

kazdy olej ci zgestnieje przy -30 moze nie zrobi sie galareta ale ciezko ma wtedy rozrusznik

wiem ze sposob z woda nie jest super ale nic sie nie stanie zawsze mam na zapas drugie wiadro wody

a zreszta jak woda wyziebnie spuszcza sie ją natychmiast

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2

z gorącą wodą są co najmniej dwa problemy. Bywają przypadki pęknięcia np.zamrożonych tulei ( podobnie jak wlejesz ukrop w słoik czy szklankę-też czasem pęknie ),

czasem jest tak że wlejesz wodę, traktor nie zapali, a kranik nieodmarżnie i czeka kosztowny remont ( znam takie przypadki ). jedyny ratunek wtedy wstawić do ogrzewanego pomieszczenia, tylko np. rok temu to nie słyszałem przez tydzień by ktoś odpalalił ciągnik u nas w okolicy, więc nie byłoby go kto zacholować.

Znam też przypadek że mąż wieczorem wodę spuścił, rano wsiadła żona nie lejąc wody i ujechała .... 2 kilometry.


<b>"Do biznesu idzie się dla pieniędzy, a do polityki dla naprawdę dużych pieniędzy" </b> G.Schetyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lisek    3
kazdy olej ci zgestnieje przy -30 moze nie zrobi sie galareta ale ciezko ma wtedy rozrusznik

wiem ze sposob z woda nie jest super ale nic sie nie stanie zawsze mam na zapas drugie wiadro wody

a zreszta jak woda wyziebnie spuszcza sie ją natychmiast

Zgęstnieje olej jednosezonowy np superol 30 jaki najczęściej leje się do ciągnika,z olejem wielosezonowym np 10/40 tego problemu już nie ma. Oczywiście przy takim mrozie jest bardziej gęsty ale nie na tyle, żeby rozrusznik miał ciężko kręcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kserkses    2

tylko olej jest nieco gęściejszy, a akumulatory duuuuużo slabsze i rozrusznik nie ciągnie :-(


<b>"Do biznesu idzie się dla pieniędzy, a do polityki dla naprawdę dużych pieniędzy" </b> G.Schetyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lisek    3

Jeżeli chodzi o lanie wody (oczywiście do ciągnika) to ja tak robię i nie miałem problemu.Biorę zawsze konewkę więcej i zakręcam kranik dopiero jak leci ciepła woda.Trzeba tu zachować umiar i nie wlewać wrzątku bo wtedy przy dużym mrozie rzeczywiście pękają tuleje. Ja miałem inny problem bo woda zamarzła mi w chłodnicy już po odpaleniu ciągnika (nie mam żaluzji) i się zagotowała w silniku i dopiero wtedy worek na chłodnicę i wszystko skończyło się OK.

Z odpalenie C-385 też mam problem i bez kopciucha zimą ani rusz. Co do montowania grzałki to ta zaślepka jest tylko w nowszych silnikach, mój jest chyba z 70- tego roku i nie ma tam żadnej zaślepki na dwie śróbki.

Jeżeli ktoś wie jak można to inaczej rozwiązać to będę wdzięczny za informację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      ..
    • Przez Grandzik
      Witam mam pytanie czy w 12 w pompie wtryskowej olej wymienia sie oddzielnie czy to jest razem z silnikiem. I tak odbiegając od tematu do czego słuzy taka małą dzwignia z prawej strony pod siedzeniem?
    • Przez Misiak1177
      Witam, mam problem taki, że w 16 stuka mi coś w okolicy wałka rozrządu na wolnych obrotach to słychać najbardziej, jak dodam gazu to się ucisza, nie mam pojecia co jest napewno nie głowica, ani dół silnika stawiam na popychacze zaworowe te miseczki w które wkłada się laskę popychacza, miał ktoś taki przypadek lub wie co się dzieje gdy te miseczki są podjechane ?
    • Przez lajkzxc
      Witam. Ostatnim czasem zauważyłem że ursus 1634 stracił ,że tak powiem trochę na werwie. Iść idzie ale jednak to to nie co było wcześniej.  Trochę bardziej mułowaty sie zrobił. Podłączyłem  manometr aby sprawdzić ciśnienie doładowania i na postoju po dobrej przygazówce wskazówka ledwie się bujnie. Próbowałem puścić go na drogę, trójka i but to tak przy rozpędzaniu do 0,2,   może 0,3 bara wskazówka podskoczyła.    Jako takiego dymienia nie obserwuję, z odpalaniem zero problemu.   Co to może być?   Turbo,  Korektor dawki? Odłączałem korektor dawki, ten wężyk to brak zmian.  NIe chce bez potrzeby zmieniać turbiny jezeli jest ok.   Pozdrawiam i prosze o opinie. Jakie ciśnienia uzyskujecie w swoich szóstkach?
    • Przez xzy
      Witam, mam problem z ursusem 6 cyl . Sprawa jest tego typu ze leci mi olej z kolektora wydechowego . 1 i chyba 2 od strony chłodnicy.  Do tego leci dym z odmy  . Tylko dym leci z odmy od razu jak odpalam  . Na zimnym silniku też .  Ciągnik został niedawno kupiony . I gość gadał że kiedyś tam robił głowicę w nim i nie ustawial  zaworów później .  Więc zawory są na pewno są do nastawienia .  Do tego ciśnienie na zimnym przy małych obrotach no tak niecałe 3 . Na dużych 4 . I przy 70 stopniach przy obrotach 600-700 jest już sporo poniżej jeden.  A na wysokich obrotach na ciepłym trzyma też 4 no może nie całe 4 .  Co to może być ? Czy wystarczy nastawić zawory czy może głowicę czy może jeszcze coś innego ? 
      Co ciekawe jest to co jest ale ciągnik ma siłę i nie jest mulowaty i do tego mogę jeszcze powiedzieć że ciągnik nie kopci
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.