Skocz do zawartości
Zetor5340

Miasto vs Wieś

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Wieś
marcin974    25

a pomyślcie sobie co by powiedział typowy mieszkaniec miasta, na pewno powiedział by:

- ,,o na wsi to tak śmierdzi"

- ,,o na wsi to nie ma gdzie isc, z kim pogadać"

- ,,o na wsi to do sklepu daleko"

ale by najmniej ja bym sie z tymi słowami nie zgodzil:) hehe powtarzam, typowy mieszkaniec miasta,

(zeby ktos zle tego nie odebrał):wacko:

pozdrawiam Marcin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pronar15    0

Ja tak nigdy nie powiedziałem i nie powiem marcin947 nawet musze sie przyznać że jak byłem mały i jmeżdziłem do wujka to lubuiłem wąchać obornik heh możecir sie smiać ale top był mój sposób na przetrwanie w mieście

 

Pozdrawiam Pronar15!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427
a pomyslcie sobie co by powiedzial typowy mieszkaniec miasta, na pewno powiedzila by:

- ,,o na wsi to tak smierdzi"

- ,,o na wsi to nie ma gdzie isc, z kim pogadac"

- ,,o na wsi to do sklepu daleko"

ale by najmniej ja bym sie z tymi slowami nie zgodzil:) hehe powtarzam, typowy mieszkanic miasta,

(zeby ktos zle tego nie odebral):wacko:

pozdrawiam marcin

 

Ja właściwie cały czas siedzę w mieście, bo się ucze. Na wsi jestem na wakacje i jakies przerwy. I nieporównywalnie lepiej jest na wsi. Dlaczego ?

-Masz swobodę ruchu, możesz gdzieś wyjść, pojechać nad jeziorko czy coś. W mieście nad jeziorem (na obrzeżach miasta) to nie ma gdzie ręcznika położyć.

-Ryk silników to nawet fajna sprawa, przynajmniej wiesz co się na wsi dzieje :P . A co do Tirów to najgorzej jest jak są objazdy. Uuu wtedy to rowerem na droge nie wyjedziesz.

-Masz swój własny dom, nie gniezdzisz się, ze starymi dokuczliwymi sąsiadami, którym byle co przeszkadza.

Ogólnie to wieś jest lepsza pod wielu względami. Przynajmniej dla mnie. Sąsiad też wiecznie drzewa ciąć nie będzie. U mnie najgorsze jest jak wietrzą kórniki z indykami. Tak z 2-3 dni smrodu, ale da sie żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelJD    13

Wieś i nic więcej.

Ludzie w bloku jak króliki w klatkach. Ani grilia zrobić, bo nie ma jak chyba że pod marketem. Tak wogule to do Bydgoszczy mam 7 km, to dobrze, bo będę na ATR miał nie daleko. Uważam, że ludzie z miasta są bardziej obojętni na niepowodzenia innych. Np. ktoś pane złapie to co miastowczyk pomorze mi lewarkiem wajchować :P:P:P:P :wacko: :D !??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

mi tam smród nie przeszkadza, wolę już wąchać obornik niż wdychać spaliny czy wąchać ludzkie odchody,bądź wdeptywać w psie kupy na trawnikach i chodnikach, na wsi jeszcze nigdy mi sie to nie zdarzyło, psy się załatwiają albo w zagrodzie i nie ma z tym problemu.... :P

heh ale temat sie rozwinął o kupach...hehe ale cóż lepszy rydz niż nic jak to się powiada... :P :wacko: :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor6441    2
mi tam smród nie przeszkadza, wolę już wąchać obornik niż wdychać spaliny czy wąchać ludzkie odchody,bądź wdeptywać w psie kupy na trawnikach i chodnikach, na wsi jeszcze nigdy mi sie to nie zdarzyło, psy się załatwiają albo w zagrodzie i nie ma z tym problemu.... :P

heh ale temat sie rozwinął o kupach...hehe ale cóż lepszy rydz niź nic jak to się powiada... :P :wacko: :D

 

Witam!!!

 

Przynajmniej od "wąchania" obornika nie dostane jakiejś choroby...hehe :P:P nie jak od tych spalin!!! Na wsi to jak nie w zagrodzie to gdzieś na polu narobi i nikomu to nie przeszkadza... hehe

 

pozdrawiam zetor6441!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Tak jak niektórzy wspomnieli wieś wsi nie równa tak samo ma się sprawa z miastem. Co innego wieś oddalona od dróg głównych co innego właśnie taka gdzie domy są wzdłuż takiej drogi. Sklep to tak jak u mnie nie problem codziennie 3 obwoźne do tego dosyć gęsta zabudowa „wsi i miasteczek”, więc w promieniu 10 km jest sporo sklepów, szpital, przychodnie, szkoły, poczty, banki itp. Co do infrastruktury to również nie jest źle, są nawet wioski co mają gaz ziemny owszem to jest tylko tam możliwe gdzie blisko jest gazociąg. Hałas i spaliny owszem są ale o czym my tu mówimy na jakiej powierzchni 20 ciągników ze wsi rozjedzie się po 200 ha więc to jest kropla w morzu.

Co do miasta to spędziłem tam 6 lat jak się uczyłem i rok jak pracowałem. Fakt miasto nie jest złe ma swoje uroki, ale niestety trzeba lubić małe przestrzenie a zwłaszcza mówię o mieszkaniu w bloku. Inna sprawa praca w mieście a na wsi. W mieście masz bardziej limitowany czas pracy, ale za to niestety ta praca jest mniej pewna i zawsze coś od ciebie wymagają. Na wsi znowu jak masz jakąś hodowlę to niema mowy o wolnych niedzielach i świętach, jest dłuższy dzień pracy nie tylko podczas żniw, ale za to jesteś sam sobie „panem i władcą”. A jak czegoś nie zrobisz dzisiaj będziesz musiał zrobić jutro, ale za to bez tłumaczenia się szefowi i obawy, że cię zwolni. Ja jestem za wsią ze względu na spokojniejszy tryb życia i „przyjaźniejsze otoczenie”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
Ja właściwie cały czas siedzę w mieście, bo się ucze. Na wsi jestem na wakacje i jakies przerwy. I nieporównywalnie lepiej jest na wsi. Dlaczego ?

-Masz swobodę ruchu, możesz gdzieś wyjść, pojechać nad jeziorko czy coś. W mieście nad jeziorem (na obrzeżach miasta) to nie ma gdzie ręcznika położyć.

-Ryk silników to nawet fajna sprawa, przynajmniej wiesz co się na wsi dzieje :wacko: . A co do Tirów to najgorzej jest jak są objazdy. Uuu wtedy to rowerem na droge nie wyjedziesz.

-Masz swój własny dom, nie gniezdzisz się, ze starymi dokuczliwymi sąsiadami, którym byle co przeszkadza.

Ogólnie to wieś jest lepsza pod wielu względami. Przynajmniej dla mnie. Sąsiad też wiecznie drzewa ciąć nie będzie. U mnie najgorsze jest jak wietrzą kórniki z indykami. Tak z 2-3 dni smrodu, ale da sie żyć.

i wlasnie napisalem (zeby mnie ktos zle nie zrozumial hehe)

*pronar15 ja tez nigdy tak nie powiedzialem i nie powiem :P

i jak zetor napisal napisal ,,wolę już wąchać obornik niż wdychać spaliny czy wąchać ludzkie odchody" popieram stoprocentowa racja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vektorrr    2

a ja mieszkam we Wrocławiu i nie zamierzam się stąd wyprowadzać :wacko: Wiem jak sie żyje na wsi bo mieszkałem tam do 18 roku życia.. moooooże po 50tce tam wrócę ale póki co nie mam zamiaru opuszczania Wrocka.. no chyba że przeprowadzka do jakiegoś większego miasta (nie polskiego). Nie wyobrażam sobie w tym momencie przeprowadzki na wieś... nuda, monotonia, kołowrotek :P .....życie jest tylko jedno więc warto z niego korzystać.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bamber14    0

no wlasnie jo tyz je ze wsi i sie nigdy nie przeprowadza do miasta!! :wacko:

WIES GORA :P

 

PoZdRo

 

Bambus

:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Na wsi nie da się nudzić. Tym bardziej jak się ma gospodarstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tego sporu nie można jednoznacznie rozstrzygnąć...Inaczej powie człowiek który od urodzenia mieszka na wsi,zna jej obyczaje wie jak to jest być niezależnym a inaczej powie człowiek który od małego wychowywał sie w mieście,zna jego prawa i zwyczaje.Normalną rzeczą jest że "wieśniak" obstaje za wsią a "mieszczuch" za miastem...takie moje zdanie.Ja sie przyznam że nigdy nie mieszkałem w mieście i jak do tej pory nie chciałbym w nim mieszkać więc stane po strone wsi

 

ps. mówiąc wieśniak i mieszczuch nie chciałem nikogo urazić...myślę że wiecie o co mi chodzi

ps2.przypomniała mi sie taka historyjka...Kilka lat temu kiedy nasza jednostka OSP miała jeszcze starego ŻUKa wybraliśmy sie do krakowa załatwiać sprawy związane z przejęciem nowego samochodu.Po drodze troche zgłodnieliśmy więc kierowca zatoczył na McDonalda.Wjechał elegancko na McDrive otwiera okienko i mówi: " dwa wieśmaki" a ekspedientka obadała wzrokiem naszą "drezyne" i mówi: "widzę a co podać? " :wacko::P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vektorrr    2
no wlasnie jo tyz je ze wsi i sie nigdy nie przeprowadza do miasta!! :P

 

Bambus

:wacko:

 

 

... nie wątpię :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vektorrr    2
tego sporu nie można jednoznacznie rozstrzygnąć...Inaczej powie człowiek który od urodzenia mieszka na wsi,zna jej obyczaje wie jak to jest być niezależnym a inaczej powie człowiek który od małego wychowywał sie w mieście,zna jego prawa i zwyczaje.Normalną rzeczą jest że "wieśniak" obstaje za wsią a "mieszczuch" za miastem...takie moje zdanie.Ja sie przyznam że nigdy nie mieszkałem w mieście i jak do tej pory nie chciałbym w nim mieszkać więc stane po strone wsi

 

ps. mówiąc wieśniak i mieszczuch nie chciałem nikogo urazić...myślę że wiecie o co mi chodzi

ps2.przypomniała mi sie taka historyjka...Kilka lat temu kiedy nasza jednostka OSP miała jeszcze starego ŻUKa wybraliśmy sie do krakowa załatwiać sprawy związane z przejęciem nowego samochodu.Po drodze troche zgłodnieliśmy więc kierowca zatoczył na McDonalda.Wjechał elegancko na McDrive otwiera okienko i mówi: " dwa wieśmaki" a ekspedientka obadała wzrokiem naszą "drezyne" i mówi: "widzę a co podać? " :P:P

ja całe dzieciństwo spędziłem na wsi (do 18tego roku życia).. moi rodzice mają małe gospodarstwo ale całe wakacje i weekendy przebywałem u dziadków, którzy mieli 30 hektarowe gospodarstwo... także wiem doskonale jak wygląda praca w gospodarstwie, dlatego też napisałem, że nigdy nie chce tam wracać.... no może na starość :wacko:

Pozdrawiam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vektorrr    2
w mieście wszystko masz sztuczne, mało zieleni, nie to co na wsi zieleń "żyje" :P

akurat mieszkam przy duuużym parku (Szczytnickim) więc zieleni jest full. :wacko: Zoo widzę z okna więc i na brak zwierzątek narzekać nie mogę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tc56    3

Kocham wieś dniem i nocą, a miasto tylko nocą. :wacko: Od urodzenia mieszkam na wsi lecz gdy teraz studiuję i chodziłem do liceum mieszkam w mieście. Lubię aglomeracje nocą gdy nie ma ludzi na ulicach jest w miarę cisza i idzie zebrać swoje myśli, część sygnalizacji jest wyłącząna i nie stoi się w korkach mowię w tedy że tygrys jest "uśpiony". Wieś to całkiem inna sprawa przestrzeń cisza brak wścipskich ludzi zaraz za ścianą czy płotem. Mieszkam na tak zwanych wybudowaniach i mam do sąsiadów 200m najbliższych :P (wolność Tomku w swoim domku). Nikt mnie policją nie skarży gdy w nocy buszuję po moich polach czy podwurzu nie to co w mieście- tam prawie nie ma prywatności. Prawie nigdy się nie nudzę w gospodarstwie zawsze jest coś do zrobienia ,pomalowania,przesmarowania. Rodzice zawsze pokazywali mi że pracę można traktować jak zabawę i tak mi zostało wolę calą noc spędzić na polu niż iść na imprezę(choć nie twierdzę że impreza jest zła szczegulnie jak wyrwie się ładną dziewczynę :P ). Owszem na wsi na pewno trudniej z lekarzem czy urzędami ale to da się spokojnie przeżyć.Vektorr rozumiem Cię że wieś Cię nie ciekawi po prostu nie kazdemu leży dla jednego żniwa to masakra i straszna nuda dla innego "życiowa przygoda". To nie prawda że w mieście jest szaro brudno i nie ma zieleni zależy gdzie się mieszka(ja osobiscie teraz zamieszkuję na studiach na obrzerzach miasta i jest ok choć to kosztuje mnie dosyć długimi dojazdami to nie żałuję. Z tym bezpieczeństwem i złodziejami to jest różnie i tu i tu to jest jak cie mają okraść to okradną i nic nie zrobisz. Ja myślę na zamieszkaniu w mniejszym miateczku lub nie daleko miasta ale po skończeniu50-siątki w tedy może już będzie następca i niech on się męczy a ja sobie będę siedział w ładnym domku z durzym ogrodem na prezedmieściach miasta i wspominał z żoną jak to wspaniale być młodym i studiować(ale to tylko plany). Na razie nie zamienę moich paru mórg na nawet najlepszą wille w rzadnym mieście. :P POWODZENIA ZARÓWNO DLA RODZONYCH WIEŚNIAKÓW JAK I MIESZCZUCHÓW. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor6441    2

Witam!!!

 

Jak dla mnie to życie na wsi nie jest wcale nudne!!! :D :wacko: :) Zgodzę się tu zTC56, zależy dla kogo, bo dla mnie żniwa to nietylko czas, w którym jest więcej pracy. Lubię żniwa bo właśnie wtedy gdy jest więcej pracy, mogę pojeździć sobie ciągnikiem itp. co bardzo lubie. Ale nawet w zime, gdy jest sporo mniej pracy nie nudzę się!!! :P:P:P Zawsze jest coś do roboty. W czasie wolnym może nie ma tyle rozrywek co w mieście, ale jest ok. :P:D:D Można wtedy więcej czasu spędzić przed komputerem i na Agrofoto!!!

 

pozdrawiam zetor6441!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1
wolę calą noc spędzić na polu niż iść na imprezę(choć nie twierdzę że impreza jest zła szczegulnie jak wyrwie się ładną dziewczynę :P ).

 

ja tak samo,nie wiem czemu ale ja juz tak mam,wolę robić niż się relaksować,wolę ciężką robotę od np: pisania , czy uczenia się, co dla niektórych wydaje się lepsze i wygodniejsze,jak dla mnie na odwrót,i niektórym trudno w to uwierzyć że ja kładąc się spać o 22-23 wstaję już o 5 rano(u wujka, w domu to nie ma co robić), heh :wacko: :P ,nie lubię też odkładać sobie roboty na poźniej,jak mam coś do zrobienia to robię od razu.Wolę wieś,kocham wieś a mieszkam w mieście, i to dla mnie jest cios..bardzo mocny..heh :P gdyby nie wakacje to ja bym długo nie wytrybił z tym życiem w mieście, jo sie po prostu w mieście nudzę!!! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
@nikita bennet ja mam to szczeście, że akurat moja wieś jest dobrze zagospodarowana w lekarzy(dom pomocy), 2 sklepy, klub-dyskoteka-bilard-piwo;), kino od roku w gminie, ineternet, kanaliza w projekcie tak pi razy dzwi 10 lat i bedzie:) a zaledwie 300 mieszkańców jedyny minus to brak szkoły ja jeszcze chodzilem ale reforma itd...

- brak kanalizacji a jak starłem sie na ostatnim spotkaniu z wójtem to wyszło ze WOGLE plany budowy są nieaktualne

- internet - no jest z tpsa jak im przez ponad 3 lata marudziłem to dali z laski dla kilku osob a obecnie dalej "brak możliwosci technicznych"

- sklep jeden

- mieszkańców jest 250 chyba

- drogi rozwalone

- ośrodka nie ma już z 20 lat jak dobrze pamiętam.

- szkoła zlikwidowana od kilku lat a budynek stoi i marnuje się.

 

 

 

nie dziwie sie w końcu większość z nas na wsi sie urodziła i tam mieszka

- każdy chwali co ma :P

a czy ma to co chce to inna sprawa

 

 

 

Znam życie na wsi(w końcu na wsi mieszkam)i znam życie w mieście, gdybym miał dłużej posiedzieć w mieście to bym skończył w psychiatryku, za żadne skarby nie zamieszkam nigdy w mieście, ot tak poprostu mam, nie wytłumaczę nikomu dlaczego tak mam
Chyba troszeczke generalizujecie. Cisza i spokoj na wsi? To chyba tylko u Kochanowskiego i Reja. .............................

święte słowa - dać im vódki :P

w calej rozciągłości waszych wypowiedzi się zgadzam

 

 

 

"znajdz ladną i nieglupią panne co wytrzyma na wsi rok" - jak się dobrze poszuka to naprawde można znaleść :P a pozatym miłość przetrwa wszystko :P

...

do czasu rozwodu i podzialu majątku.

 

 

 

Jedyne co tu jest fajne to to, że można wyjść wieczorem do sklepu

hehe, no jasne..rzeczywiście fajnie...w wiekszości miast wiekszych to o zmroku strach się poruszać.. no chyba ze z kijem bejsbolowym..heh :wacko:

Właśnie mieszkam obok sklepu - sąsiednia działka i takie niedobitki łażą po ciemku i sprawiają ze psiaki mi szczekają a poza tym kraty dzwonią i jak tutaj spać??

Łaziłem po Olsztynie w miejscach gdzie łatwo za nic w łeb dostać z plecakiem pełnym elektroniki - nic mi się nie stało - takie same szanse są na wsi że coś Ci zrobią.

 

 

 

 

@Nikita_Bennet- wytłumacz mi proszę, co to znaczy znajdź ładną i niegłupią pannę, która wytrzyma rok na wsi. Dlaczego kobieta miałaby na wsi "wytrzymywać"? Czemu po prostu nie mogłaby tam żyć? Z góry dziękuję za wytłumaczenie. :D

 

Już tłumaczę. Nie będąc stereotypowym facetem czyli męską szowinistyczną świnią pisze to z własnych doświadczeń. Z racji że w mojej wiosce nie ma prawie nikogo w moim wieku a ogólniak i studia spędziłem w miastach to tam potoczyły się losy pierwszych miłości itp.

No i jakoś każda laska twierdzi że - przecież ziemie możesz sprzedać kupić wygodne mieszkanko lub dom albo po co Ci to - sprzedaj pożyjemy sobie dobrze albo na pomysl ktory chce zrealizować a dotyczący budowy własnego domu - a nie możesz wyremontować tego co teraz masz - koszt niższy a za zaoszczędzoną kasę można mięć wyższy standard życia.

Oceniam na podstawie własnych doświadczeń a nie stereotypów. Nie twierdzę, że nie ma wykształconych (chociaż matura) i niegłupich dziewczyn/kobiet z którymi można pogadać na wiele tematów za wyjątkiem ploteczek o przysłowiowej d***e Maryny. Poza tym większość kobiet które poznałem dusiłaby się w "mojej" wsi - tutaj nie ma gdzie wyjść a większość tych co poznałem po prostu uschnie - zresztą każdy kwiat usycha na pustyni.

 

 

 

Wiesz ja akurat nigdy w życiu nie przeprowadziłbym się do miasta, bo cieżko byłoby mi tam wytrzymac.

Rodziców woziłem już nieraz do lekarza i nie stanowi mi to problemu

Droga jest u mnie często odśnieżana, a samochód może ci się też zepsuc w mieście.

Też nie potrafię mieszkać w mieście. Rodziców też wożę ale wiem jak to jest gdy mam zrobic 30 km. W miescie tyle nie musze przejechać. Droga w tym roku była bardzo kiepsko odsnieżana - ogolnie jak pada snieg to biorę lopatę do samochodu. Zresztą czas dojechania karetki do mnie a do kogos miescie to roznica rzedu 10-20 minut - oby one nie zaważyły nad czyims życiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Łaziłem po Olsztynie w miejscach gdzie łatwo za nic w łeb dostać z plecakiem pełnym elektroniki - nic mi się nie stało - takie same szanse są na wsi że coś Ci zrobią.

Już tłumaczę. Nie będąc stereotypowym facetem czyli męską szowinistyczną świnią pisze to z własnych doświadczeń. Z racji że w mojej wiosce nie ma prawie nikogo w moim wieku a ogólniak i studia spędziłem w miastach to tam potoczyły się losy pierwszych miłości itp.

No i jakoś każda laska twierdzi że - przecież ziemie możesz sprzedać kupić wygodne mieszkanko lub dom albo po co Ci to - sprzedaj pożyjemy sobie dobrze albo na pomysl ktory chce zrealizować a dotyczący budowy własnego domu - a nie możesz wyremontować tego co teraz masz - koszt niższy a za zaoszczędzoną kasę można mięć wyższy standard życia.

 

Chyba naprawde powinnismy napic sie wodki:) Ja rowniez swojego czasu mieszkalem w olsztynie i studiowalem na Uniwerku Wiejsko - Miejskim :wacko: Gwarantuje ze kazdy milosnik przyrody zakochalby sie w Kortowie. Piwko ze znajomymi na molo o tej porze to cos pieknego. Mysle, ze wiesz o co chodzi. A z dziewczyna to jakby moja historia. Slyszalem identyczne propozycje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Urodziłem sie na wsi, weekend na wsi tylko od poniedzialku do piątku musze siedziec w miescie... :wacko: MIeszkam bo nie opłąci mi sie jeźdizć codziennie pksem ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×