powiem, że też takie czarne myśli miałem odnośnie mechanizacji wschodniej
ojeje to najmniejszy problem...
no własnie, chcąc stuningować 1204 to ok 10000zł... ( silnik turbo, szybka skrzynia , i jeszcze parę dupereli do tego) to wychodzi to samo co sprzedać i dołożyć tą różnice...
zastanawiam się nad case 1255 lub 1455
tylko ,ze naprawa skrzyni po "kosztach" ok 20 tyś... też rozważałem ten model, bo mają dobre rozłożenie masy...
też myślałem nad mf...
na zdjęcu jest 1224 turbo czyli to samo co 16 i jest za mało... nad zts też myślałem, ale to musiałby być 14245 lub 16245 na 4 skrzyni i szybkiej i po 90 r to już 50-60 tyś...
niby tak, ale za taki ciągnik jak mówisz trzeba dać ok 80-100 tyś aby coś sensownego kupic, a to jak na razie jest poza moimi finansami...
no myslałem , że jak sprzedam 1204 to jakieś 50tyś, może z haczykiem jak coś będzie tego warte...
fajne ciągniki, ale jakoś mnie kręcą ale tez biorę pod uwagę...
no tę wiosnę orałem za 200zł /h bo sucho i ciągnik bieg niżej i na pół gazu aby pług nie wychodził... ale dzięki temu się zaorało i same skały się odkładały, skiby nie były odorane tylko dosłownie odrywały się kawałkami... a dłuta to 15-20 h orki i przekładka...
@kadłub przedział to 120-150 km na najmożliwiej prostej skrzyni , skrzynia oczywiście 40 km/h co do marki i modelów to już sam nie wiem... wszystko będzie zależne od posiadanych funduszy... a z tym bywa różnie....
jak kupowałem 1204 to plany były zupełnie inne, jednak czas zweryfikował plany, a raczej życie, bo brak kierowców... i wyszło na to, że będe musiał sam więcej w polu robić to i przydało by się w czymś lepszym, nie mówię że ursus to zlo i grat, ale po prostu potrzebuje czegoś co przy moich maszynach będzie pracowało szybciej i wydajniej... tylko i wyłącznie z tego powodu chcę wymienić jeden ciągnik ...
może i długi, ale dzięki bagienkom było 7 poprzeczniaków
ja nigdy nie miałem valtry
no sporawa... a i tak nie stałem na szczycie, ciągnik stoi na dole na prostym....
podczas nie dawnego talerzowania, 1 szosowa i stękała ,ale jak widać efekt po jednym przejeździe... byłby lepszy , ale zbrakło prędkości.... jednak Polskie koniki dają radę, ale mustangi lepiej by sobie radziły ;)
i to sie chwali,koszt nie wielki a o ile bezpieczniej.... bo za brak świateł to powinni trzepać aż by sie bloczki do mandatów kończyły.... przecież tu chodzi o nasze i innych użytkowników dróg ...
czasami zrobisz próbę kręconą, a i tak w polu potem się nie zgadza ( mówię o siewniku mechanicznym) sam nie raz tak miałem ... i nie raz korygowałem o "próbę sypaną"
@kb4512 no okolice Św. Lipki są ciekawe, zależy od której strony jechałeś... bo w moich okolicach też są podobne tereny
no sam jestem ciekaw jak będzie robić po żniwach jak będzie sucho...
siew w orane ok 8-9 l/ha, bez orkowo ok 7l/ha
ok 13 ha w jednym kawałku tuż za domem
na wprost jako tako, ale czasami trzeba lekko podnieść aby skorygować tor jazdy..
na raz zaorana stara trawa, przyznaje się bez bicia równo nie jest... ale pod owies może być , na jesień pod pszenżyto bez orkowo będzie jak na stole
ok 12m długości
no spodziewałem się , że nie będzie lekko, ale że aż tak dopiero jak ustawiłem talerze na wprost dało się porównać bruzdy po świeżej orce nawet zdjąłem 6 szt obciążników ... no tak to bywa na mazurach ale zobaczę jak będzie się sprawować po żniwach.
a jakie było moje zdziwienie
po raz pierwszy jakaś maszyna go u palowała no ale czemu się dziwic.... przecież to tylko 150 koników polskich jak by było 150 mustangów to by była inna bajka