To jeszcze ja napiszę kilka słów.
Zapowiadało się pięknie a wyszło jak zwykle. Pszenica zapowiadała się na 7-8 t a nie sypnęła nawet średnio 5t. Winna podła wiosna - mokro i zimno. Na glebach ciężkich zboża zasiąkły, najlepiej sypał piach. Jare w 50% przesiewane 15 maja i dało max 3t z ha. Kukurydza spoko ale miejscami zgniła, ziemniaki sadzone w połowie maja plonowały pięknie ale... 1/6 produkcji została na polu. Jedyne co to sianokosy dopisały. Ogromne zapasy siana i kiszonki. 3 pokos w 80% zebrany. Pszenżyta siane koniec września, pszenice 9 listopada - z ziemi nie wylazła. Ogólnie rok podły i wredny pod względem opadów (od 1 czerwca ponad 500l). Zobaczymy jak dalej będzie z cenami.
Dopiszę jeszcze: stan ozimin na ciężkich glebach - bieda z nędzą, żółto, zgnite, zastoiska wodne, rzepak cierpi jeszcze bardziej.