Uważasz że to co leży w Kałflandzie, Sresko czy w Lydlu to prima sort z zachodu? Krowie bym tego nie dał. Zielone, popękane, pełno uszkodzeń od obitych przez pocięte. Tylko przewaga jest następująca: mają tego dziadostwa do oporu i taki market faktycznie ma jednolity towar cały sezon a klient do gówna sie przyzwyczai a komu nie pasuje to idzie na zieleniak i płaci podwójną cenę tyle że je ze smakiem. Koleś co bierze ode mnie towar przed zakupem nowej partii bierze sobie worek i sam gotuje i tak u każdego bo jak zawiezie syf to tylko raz.
Klient niemiecki płaci za jakość a u nas kupuje dziadostwo bo ma tanio i wygodnie bo w jednym miejscu zaopatruje sie na cały tydzień. W biedrze rok temu na moim terenie był dostępny ziemniak Irga - pakowany po 2 kg za 1,5zł/kg gdzie na targu można było kupić po 0,7zł.
CMS i nieuczciwa polityka z tym związana - nie ma sensu nawet pisać.