To byś miał chlewnie na chlewni, kurnik na kurniku, obore na oborze. Bo co przy dzisiejszej technologii ogranicza rolnika? Opłacalność. Skończyłoby się potężną nadwyżką a w latach nieurodzaju zalewaniem nas przez towar z zagranicy.
Co do windowania cen przez producentów mleka - oni przeznaczają większość areału na kukurydzę więc przelicznik jest inny bo nie kukurydza jest produktem a mleko z niej powstałe.