Charakterystyczny kłos to raz a dwa Jacek pisał że reszta odmian leży. Julius z doświadczenia wiem że niewywrotny nawet tam gdzie nawóz poszedł w podwójnej dawce.
Dobre ale prawda też jest taka że ten portal nie jednemu tyłek uratował czy to przy remoncie maszyny czy przy zakupie o wymianie doświadczenia w uprawie pola niewspominając
Arkadia na takim samym stanowisku z takim samym nawożeniem duuużo gorzej zbierała się po zimie, przy takiej samej ochronie ma groszą zdrowotność, kłosy są dużo mniejsze - mniej pięterek, w Juliusie jest 9-10 a w Arkadii ok 7 i ziarno mniejsze. Julius ma 5 w 9stopniowej skali i mimo że dostał ostro przez mróz to i tak wygląda stokroć lepiej. Co najważniejsze jest dużo bardziej odporny na choroby. Podejrzewam że Arkadia nie lubi stanowisk po zbożu.
U mnie w tamtym sezonie słabe wschody były, potem susza a ziemia mozaikowata. Średnia wyszła 6 ton. W tym roku nieźle ją mróz zmęczył ale myślę że średnia wyjdzie sporo ponad 6 ton.
Myślałem że przynajmniej sorgo nie wymaga grodzenia... Mam troche pól pod lasem i w przyszłości można by zasiać tam sorgo np dla mamek mięsnych. Widzę że dopóki nie wystrzelają tego draństwa to nie ma mowy o dobrych plonach.
Nie było tyle celulozy aby środek się "zaczepił" i zniszczył ziemniaki. Kilka lat temu też miałem ziemniaki na polu po lancecie i tam gdzie był legat to i ziemniak liściozwoju dostawały...