Mały i średni przeciągnie do hossy. Krowy na pastwisko wypuści, obędzie się sprzętem jaki ma. Pare groszy wpadnie z innej produkcji - zboże, bydło mięsne, jakieś truskawki, troche ziemniaków. Najwyżej zamiast nowego sprzętu jeszcze kilka lat będzie stary.
Co do umowy z USA - tam mają całkiem inne normy. Półtusze zalewa się chlorem żeby dezynfekować, areały mają nieporównywalnie większe i ogólnie jak nam zechcą przywieść tego syfu to polskie rolnictwo zdechnie w pierwszej kolejności.