Witaj w klubie - u mnie dokładnie taka sama sytuacja. Zboże wygląda różnie - w zależności od odmiany i stanowiska. Julius u Ciebie mocno oberwał? U mnie na glinie biednie, tak samo na lekkich kawałkach. Zastanawiam się jakie odmiany wybrać skoro nawet Arkadia z mrozoodpornością 6 nie podołała.
Mróz zimą, zimna wiosna z przymrozkami, oprysk i masz nedze na polu. W mojej okolicy juz nie jeden szuka przyczyny bo opryskał i zboze zolknie. Trzeba było czekać do maja.
To że ktoś odrobine myśli i poczyta w internecie o uprawie i nawożeniu a potem to wykorzysta i nie robi jak tato, dziadzio i pradziadzio nie znaczy jeszcze że dojenie mleka za 80 gr mu sie opłaci.
Co z tego że rok temu zebrali 1 pokos w połowie maja jeśli drugiego pokosu zebrali tylko 30%? Akurat tamten rok pokazał że wczesne koszenie w obliczu suszy wcale dobre nie jest. Dodatki da się kupić - dobrej jakości siano czy kiszonkę w dobrej cenie - nie.
Co do jałówek - czasem dwa miesiące dłuższe oczekiwanie na ciele tnie koszt bardziej niż zaoszczędzona pasza.
Tylko że fosforan amonu dużo szybciej się przyswaja, forma saletrzana z saletry jest za szybko dostępna jeśli chodzi o kukurydze więc troche bez sensu kupowanie oddzielnie fosforu i dokupowanie do tego saletry.
U mnie w pierwszej kolejności było sadzenie ziemniaka - potem wesele a że panna młoda to siostra właściciela siewnika to się wszystko opóźniło jak to przy weselu bywa. Sieję jutro Kresowiak - chwalony u nas na terenie. Kosynier - świetnie zniósł suszę. Smolitop - dorodna jak pani reklamująca z prospektu Strasznie mała obsada jak dla mnie. Facet zajmujący się kukurydzą z ODR mówił że plon obliczany dla danej odmiany uwzględnia w przypadku kiszonek 95-115 tys roślin na hektar i w tych granicach trzeba wysiewać. W tym roku spróbuję posiać ok 105-110 tys. U mnie jedna z odmian ma 93% siłę kiełkowania.
Co do wschodów - zgoda, majowa kukurydza wychodzi dużo szybciej ALE.... kukurydza siana wcześnie ma nieporównywalnie lepszy system korzeniowy. Przetestowałem to rok temu a potwierdził to człowiek pracujący w ODR ( zajmuje się badaniem kukurydz ponad 15 lat). Pole obok pola - różnica w siewie 10 dni i z jednej strony piękna i dorodna a z drugiej bieda z nędzą.
A jednak robi różnicę szczególnie w suchym roku Kukurydza siana wcześniej ma nieporównywalnie lepszy system korzeniowy mimo tylko odrobinę wcześniejszych wschodów.
Paradoksalnie wschód tym razem ma cieplej. U mnie (lokalizacja w profilu) przymrozku nie było od początku kwietnia. Oziminy i tak paskudne (odmiany o mrozoodporności 6-6,5 siane wcześnie ładne). Wody jest pod dostatkiem. Dziś w nocy popadało. Wschody idealne. Ziemniaki sadzone 20 kwietnia - wcześniej nie dało się wjechać na cięższe kawałki a że mamy mozaiki to wiadomo jak jest.
Jak zaczną produkować sztuczne mleko i sztuczne mięso to co bankowi po sprzęcie rolniczymi i ziemi której nikt nie kupi?? To tak jak ze snopowiązałką - dobry sprzęt, zadbany, działa ale kosztuje ile waży na złomie.
Na wschodzie jest kilka problemów które mieszanki zbożowe łagodzą.
1. Stabilniejszy plon względem siewu "solo". Jak jest sucho - jęczmienia więcej, jak mokro owies sobie lepiej radzi.
2. Mozaiki - w jednym końcu pola 5 klasa, na środku 3 i w drugim końcu 5. Posiej jęczmień - na klasie 3 będzie dobry a na 5 owies lepiej sobie poradzi.
3. Płodozmian. Mimo wszystko po mieszance owsa z jęczmieniem mniej patogenów niż po czystym jęczmieniu. Ważne jeśli ktoś sieje np pszenicę.
4. Pasza ma więcej wartości jeśli do owsa domiesza się jęczmienia.
5. Temperatury - przymrozki często dziesiątkują jęczmień, owies wytrzymuje więcej a lekka ziemia - szczególnie piach nie trzyma temperatury.
Co innego ustalić dawki na jęczmień na 3 klasie a co innego próbować wyciągnąć jak najwięcej plonu z klasy 5.