Wyobraź sobie taką sytuację: skosiłaś w piątek trawę bo nadawali na niedzielę, poniedziałek i wtorek pogodę. Czyli da się zrobić sianokiszonkę oraz siano. Budzisz się w niedzielę rano a tu nowa prognoza: DESZCZ od wtorku z rana. Czyli masz 2 dni na sprzątnięcie powiedzmy 50 rolek i to już tylko kiszonki bo całą sobotę lało. W niedzielę trzeba przewrócić bo w poniedziałek trzeba rolować i owijać.
Mamy powstrzymywać się od prac niekoniecznych. Pytanie teraz czy lepiej zmarnować 50 rolek sianokiszonki i uszczuplić jeszcze bardziej budżet rodzinny czy może polatać przewracarką 2h w niedzielę?