Kartofle szlak jasny trafi, kukurydza może na lepszej ziemi dorośnie a że popaduje to przynajmniej kłos troche obgnije w pszenicy i pszenżycie bo pozapiekane i się nie wymłóci jak należy.
Ale to jest błędne koło. Jak zostaną sami najwięksi to mleczarnia uwali ceny bo nie będzie komu na karku jechać. Zwiększanie produkcji powoduje nadprodukcję i pojawia się problem.
Niestety albo stety rekordów nie będzie. Mam kawałek takiej ziemi gdzie trzymają się dobrze ale po terenie jedna wielka bieda. Ciężka ziemia nie da plonu, piach również a lekkich sapowatych ziem u mnie nie ma za wiele.
Irga w słabszych miejscach ma wielkość gołębich jajek a wody nadal za mało.
Panowie: na 1 zabieg poszedł Ekonom WP - skład jak w Ridomilu - 2 kg na ha. Na drugi zabieg poszło Infinito w dawce 1,5l na ha. Teraz co polecicie? Curzate? Akrobat? Revus? Ekonom WP?
Jak masz wodę do oporu to tak - można wyciągnąć dużo. Ale przy niedoborach, anomaliach, warunkach stresowych żółty zawsze da więcej. 40 t ogólnego z Irgi bardzo rzadko się zdarza gdzie 5
Biorąc pod uwagę tegoroczne opady, stan na jesieni i wiosną to jest się czym chwalić. Kłos jest mega gruby.
I jeszcze jedna kwestia - to ziarno ma największą MTZ.
Wszystko zależy od roku. Jak żółty szedł na południe Europy po 800zł za tone a Irga była po 1000zł za tone to na Irdze się traciło. Przy urodzajnym roku i słabym zejściu na moim terenie Irga wygrywa.
Bo jest na nią odbiorca. Rok temu sprzedawałem ją na jesieni po 350-400zł za tonę a zimą po 330 zł za tonę gdzie Bellarosy nikt nie chciał i na koniec oddałem po 130zł za tonę. W tym roku mam tylko białe i póki sadzę sadził będę białe bo mam na nie zejście na krajowy rynek.