U mnie z kolei żywieniowiec z federacji ostrożnie podchodzi do mocznika w treściwej, woli dorzucić białka (soja, rzepak). Twierdzi, że krowa zużywa sporo energii na przerobienie go. Mocznik wrzuca do dawki przy objętościowych wysokiej jakości jeśli zachodzi taka potrzeba. Każdy ma własny punkt widzenia.
Pytanie z innej beczki - macie sprawdzone sposoby na odwapnienie krowy po porodzie? Pojawił się ten problem ostatnio u mnie i chodzi o te najlepsze krowy. Same porody były łatwe, spokojne, bez komplikacji. Przez te kilkanaście godzin był spokój - apetyt ok, mleko ok itd. Później ścięło je z nóg. Pierwsza sztuka przyznam była trochę za tłusta - dostała chyba "wiadro" wapna dożylnie i mimo szczerych chęci, podnoszenia do góry nie dała rady i musiała wyjechać (po dwóch kroplówkach wstała, niby wszystko ok, dała ponad 20l mleka i to ją dobiło - na drugi dzień nie wstała, kolejne kroplówki i nic). Druga krowa wyglądała ok, nie była zatuczona, poród jak zawsze łatwy i podobna historia. Dostaje kroplówki, wstaje z naszą pomocą ale nie ma apetytu i jest mocno osłabiona. Ona jeszcze walczy (2 dni po porodzie) ale nie wiadomo co z nią będzie. Krowy zasuszam na 6-7 tyg przed porodem, treściwa z laktacji jest zamieniona na tą dla zasuszonych (Prela z Sano - zawsze było ok po porodzie) ale widocznie czegoś zabrakło, że tak się dzieje. Może to być Ca, Mg, P, K - objawy podobne. Chodzi o 2 krowy z lepszych w stadzie, cieliły się ostatnio jałówki i było ok. Jakieś sugestie z Waszej strony?