W porównaniu do Expomu to jednak cena trochę wygórowana, ale naprawdę muszę przyznać, że jeśli jego wykonanie jest tak dobre jak efekty pracy w polu, to warto dać takie pieniądze. Ja za Unie Max 4H zapłaciłem 24 tyś brutto, tyle że nie mam gęsiostopek no i wózka. Dopłata za wózek to bodajże 15 tys, więc za 4,5 m Maxa na wózku i gęsiostopkach cena wyszłaby podobna. Jedyną wadą Maxa jaką do tej pory zauważyłem jest to że podzielony jest na 3 części i przy trochę nierównym polu jedna część potrafi topić się w ziemi a druga idzie po wierzchu. Tutaj agregat jest w dwóch częściach i do tego na sztywnej ramie (Max ma wahliwe przęsła) co daje lepszy efekt w uprawie.
Karat jest chyba jeszcze droższy bo to agregat 3-belkowy.
Mandam nawet mi się podoba, ale słyszałem, że zabezpieczenia słabo działają i przy kontakcie z większym kamieniem potrafi zgiąć się słupica. Ile w tym prawdy to nie wiem. Z Mandama podoba mi się TOP
@Cehes chodzi mi ogólnie o DPF, nie tylko w JD. Większość ciągników poniżej 110 KM ma katalizator który faktycznie zajmuje sporo miejsca pod maską przez co ciągnik wydaje sie napompowany.
@katator i dlatego to jest ostatnia seria JD która ma tak piękny ryk, z którego słynęła ta marka
Ta cena to oczywiście netto Pług drogi bo to Vario.
W używanych pługach największym mankamentem może być wyłechtana obrotnica i pęknięcia na wieżyczce, których nie da się dojrzeć.
Lemiesze 16 cali na rozstawie 50 cm na skibę więc wiadomo, że nie podcina po całości. Niby aż tak zbytnio to nie przeszkadza bo odkładnica swoje zrobi, ale radzę złożyć chociaż 18 cali bo dół odkładnicy będzie cienki jak żyletka
Dalej nie rozumiem. Wiem że można całkowicie wyrzucić SCR, po prostu odłącza sie czujnik i wgrywa mapę do komputera żeby nie piszczał. Ale to nie ma nic wspólnego z paliwem. O ile się orientuję w tym modelu siedzi pompa Common Rail i jeśli chodzi o to że to ją można wyrzucić i wsadzić mechaniczną to tak, ale to jest bez sensu. CR pozytywnie wpływa na spalanie.
Chyba nie wiesz jak oszczędne potrafią być nowoczesne silniki. Ale zaznaczam NOWOCZESNE
Te "pseudoekologiczne" udogodnienia nie mają nic wspólnego z jazdą czy pracą silnika, to nie DPF AdBlue ani przez chwilę nie ma styczności z komorą silnika. Silnik pracuje tak jakby w ogóle tego nie miał, jedynie spaliny są mieszane z roztworem mocznika, ale to już dzieje się poza silnikiem. DPF może być odczuwalny, tak jak w samochodach. Wytnij katalizator to zobaczysz różnicę
@pp1208 o co dokładnie chodzi?
@malopolanin64 dokładnie, przydałoby się skrócić bo napinacz podciągnięty już na max, no ale w natłoku pracy jakoś się o tym zapomniało Przypomni się dopiero wtedy jak spadnie i sie cały adapter zapcha, tak zawsze jest