niczym się nie chwalę.
kolega wyżej pytał czy ktoś kupuje to odpowiedziałem. w porownaniu do tego co było cena 1500 z groszem wydała mi się zadowalająca żeby zrobić jakiś zapas, co też uczyniłem. Czy przepłaciłem czy nie to się okaże za jakiś czas. Trzeźwo jednak myśląć, przepłacić mogę conajwyżej parę stówek na tonie (gdyby cena jeszcze jakims cudem spadła), a z drugiej strony, jakby znów coś się odwaliło na rynku, to sky is the limit i możliwe wzrosty nie mają zadnego ograniczenia.
więc wolę mieć spokojne serce i towar u siebie na placu.