Skocz do zawartości

nunu85

Members
  • Postów

    3699
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nunu85

  1. tribenuron jest głównie na samosieje rzepaku, bo jak się bezorkowo sieje pszenicę po rzepaku to jest tego sporo i trafiają się wyrośnięte. ja po tej mieszance wiosna już nie robię żadnych poprawek i jest ok, więc w moich warunkach jest ona bardzo spoko. Nie mówię że u każdego będzie, bo ludzie mają różne gleby i różne presje chwastów.
  2. grubo z ceną polecieli. mam hydrameta na u1014 od bodaj 10 lat i do tego czasu się nie pogiął, więc jakieś tam plusy ma. Ale praktycznie od samej nowości miał mega wielkie luzy na tych dolnych przegubach, wszystko drżało, hałasowało i się rozbijało dalej jak szalone. Drugi raz bym nie kupił.
  3. jak masz chabrowe pole to weź cos innego bo nawet w etykiecie piszą że zwalcza tak sobie. ile to wychodzi na hektar? ja już sobie kupiłem na wszystko expert 0,35 plus dff 0,15, plus tribenuron 0,15. i koszt tego poniżej stówki na ha. Ale niespodziewanie trafiła mi dziś w rece za friko bańka tego cezara, więc takiej okazji nie przegapie i będę testował i porównywał jak pole będzie z wiosny wyglądało po jednym i po drugim rozwiązaniu
  4. nie gorączkuj się, będzie dobrze. skracaj co masz skracać a chwasty niech sobie powoli dogorywają. a jakby ci już w najczarniejszym scenariuszu jakimś cudem nie zginęły, to zostaje na wiosnę corvetto. Ale mówię, to jest bardzo mało prawdopodobne. One na 99 procent padną. swoją drogą czym bys chciał teraz poprawiać? Tak z czystej ciekawości? Na tę poprawkę by już rzepak nie był za duży? Może być większy niż te 3 liście jednak? a ha i co to dla ciebie znaczy górna dawka? bo przez długie lata to było 0,3 dla navigstora. dopiero niedawno to okroili na 0,2. I jak dałeś to 0,3, to jestem w stanie się założyć o dobrą łyche, że będzie dobrze.
  5. toż po żadnym oprysku chwast nie uschnie w tydzień. skoro przysiadł znaczy działa i masz czekać a nie myśleć i poprawkach.
  6. 6,11 z dostawą do domu 2500l. dobra cena? tyle m i zaproponował dostawca
  7. tak jeszcze obserwacja z ostatnich dni jak zamawialem środki na odchwaszczenie zbóż. Jeden dystrybutor mi zaoferował oryginał z Bayera expert meta za 98zl /kg, a drugi jakiś zamiennik z shardy za 94 i bierz ode mnie bo mam taniej. No chyba głupi bym był jakbym dla marnych kilku zł oszczędności wziął coś mniej pewnego. może i wielkie koncerny ale robią w sensownych pieniądzach podstawowe opryski. i wolę wziąć powiedzmy tebukonazol z Adamy czy Hełm, diflifrnikan z UPL niż powiedzmy ze shardy czy jeszcze jakichś większych no name typu jt agro, croptetics czy wspomniane innvigo.
  8. dobrze mówisz, niektóre zamienniki. bo są firmy pewniejsze, typu jakieś Helm Ag, UPL, FMC, Adama i tego nie strach kupować i są wynalazki typu właśnie innvigo, gdzie oni nawet nie mają swoich fabryk tylko conajwyzej rozlewnie chemii z Chin/ Indii.
  9. ogólnie te wszystkie opryski od innvigo jakieś takie rozrzedzone mam wrażenie i nie działają jak powinny. unikam. ps też raz zastosowałem mepik i nam wrażenie że w ogóle nie podziałał. ps2. może i substancja aktywna jest w bańce ale brak dobrych rozpuszczalników i nośników przez co to nie działa jak powinno.
  10. może i na zimę, ale nie już, gdzie jeszcze zapowiadają tydzień upałów a następny niewiele chłodniejszy.
  11. to ile koni potrzebuje taki agregat żeby w miarę to szło?
  12. haha, w zwykłej po paru godzinach roboty głową pęka, to przy tej aż się boje pomyslec
  13. nie że tylko,bo temperatura ma niebagatelny wpływ. Owszem rzepak nie rośnie tak szybko pierwszego i 30 września, bo jest mniej światła. Racja. Ale tego 30 września jak będzie 25stopni to on urośnie zdecydowanie więcej niż jakby było 12. I pisanie że temperatura nie ma wpływu to kłamstwo. Mając jesień taką jak w tym roku rzepak siany powiedzmy 5. wrzesnia może być ładniejszy i lepiej rokować niż takie siane w latach z zimną i krótką jesienią nawet i w sierpniu. Powiem więcej. Jak ktoś w tym roku się goraczkowal i posiał rzepak 15 czy 20 sierpnia tak że już ma kapustę po łydki, to ja wcale nie jestem przekonany że on na wiosnę będzie lepszy od tego sianego 1. wrzesnia.
  14. jak nie masz problemów z dzikami to nie siej Wilejki ani żadnej innej oscistej. one plonują odczuwalnie słabiej od zwykłych. jak nie masz problemów z dzikami to nie siej Wilejki ani żadnej innej oscistej. one plonują odczuwalnie słabiej od zwykłych.
  15. jak jesteś spod grudziądza i w tym terminie siales , to jestem w stanie się założyć, że a) do zimy wyrośnie łąka i b) będziesz się pytał co to za choroby i czym pryskać. Jestem praktycznie Twoim sąsiadem i dopiero dziś zacząłem wysiewać pierwsze pszenice. i uważam że to i tak dość wcześnie.
  16. nunu85

    żyto hybrydowe

    nie ogarniam was. Przecież zdecydowanie lepiej siać w suche/ nawet bardzo suche i ewentualnie niech sobie część ziarna która nie zazna wystarczająco wilgoci czeka w ziemi na deszcz niż,nie dość że później ( może i nawet za późno), siać na mokro lub bardzo mokro. Bo skąd pewność że się pogoda nie odmieni w drugą stronę
  17. nunu85

    Rzepak Temptation

    kiedy to było siane, pewnie przed 15 sierpnia
  18. jak masz blisko do procamu to kup u nich beret star. 5l na 2.5 tony kosztuje 6stow brutto. Obecnie najlepszy stosunek jakości do ceny. a jak chcesz coś kombinować ze zwykłych oprysków, bo coś mi się kojarzy jak teraz myślę że fandango to nie zaprawa tylko zwykły oprysk to nie pomogę, bo się w takie kombinacje nie bawiłem nigdy
  19. nunu85

    żyto hybrydowe

    w każdym zbożu, nie tylko życie najważniejsze jest t1. jak pisali koledzy wyżej, t2, czy t3 można sobie odpuścić jak już chcemy przyoszcxedzic , ale nie zrobić nawet t1 to już spory błąd. Ktoś wyżej pisal że żyto rzadkie wówczas. Moja odpowiedź jest taka że to się pryszcze w końcówce krzewienia a jeszcze zanim ruszy w górę, to wówczas już nic nie powinno być za rzadkie tylko praktycznie cały oprysk spada na roślinę a nic na gołą ziemię. Do meritum. na to t1 można dać pół litra protiokonazolu ( pabi/ kanonik/ poleposition i jeszcze pewnie jskows inne nazwy są) i to wystarczy. Jak ma być na bogato i byłby jeszcze pomysł chronić kłos przed fuzarioza, to po wykłoszeniu a jeszcze przed kwitnięciem 1l najzwyklejszego tebu za 6 dych. I wówczas żyto dostoi zdrowe do samych żniw. Ale jak mówię, najważniejszy jest zabieg pierwszy. I pryskanie zbóż po kwitnieniu jest bez większego sensu bo już nie chroni kłosa przed fuzarioza to raz. Więc jak już chcesz pryskac późno, to przyspiesz to na tyle, żeby kłos już był, a zboże jeszcze nie kwitło. Wówczas ochronisz kłos przed chorobami. A nie tylko ten mały listek, który w życie jest niewiele warty, bo ważniejszy i tak jest podflagowy
  20. z pośladu też wyrośnie zboże i to pełnowartościowe. jedyna sytuacja kiedy bym czyścił, to jakby ziarno było na tyle brudne że mogłoby zapychać aparaty wysiewające ( słomą, kłosami etc). W innym wypadku szkoda czasu. Bo że trochę połówek się wysieje i będzie z tego strata. No i będzie. Z tych paru procent ziaren które nie wykiełkują też jest strata i jakoś nikt po tym nie płacze.
  21. ale klasę gleby to ty masz niezłą. Może i ciężko urobić i zasiać ale jak już powschodzi to chyba żadna susza nie straszna i o ile w miarę wynawożone i przypilnowanie od chorób i robactwa to plony muszą być
  22. nazywaj to jak chcesz. gdyby nie wybory, to ON na dzień dzisiejszy byłby koło złotówki drozszy. Pis jednak w pewien sposób naciska na orlen by ten trzymał niskie ceny. Czy zarabia mniej, czy dokłada, czy jeszcze co innego- nie wiem. W kazdym razie jest to sytuacja nienaturalna, wykreowana nie przez rynek czy ekonomię, a przez polityke
  23. a ja miałem pakera. jeden sezon z nim wytrzymałem, ale tyle co się nairytowalem wówczas to głowa mała. nigdy więcej . Zamieniłem na gumowy i jest dosłownie inny świat. Najgorzej było jak pole lekka mozaika że i piaski i glinki. Na glince jak było nieco wilgotniej to się oblepiał, owszem niby skrobaki skrobaly, ale to też stawialo spory opór. Więc jak się glinka kończyła i zaczynala nagle taka Vb, to wal stawał , bo lekka piaszczysta ziemia nie stawiała wystarczającego oporu by pokonać opór skrobaków. krótko masakra. jak koledzy wyżej pisali, na obecne czasy daszkowy byłby spoko. takie jeszcze przemyślenie. Nie sądzę by koledzy wyżej kłamali czy pisali nieprawdę. bo i po co. Pewnie mają takie gleby czy trafiają z uprawa na takie warunki że im się paker sprawdza. Jest jednak spora rzesza ludzi takich jak ja, którzy na sam tylko widok pakera, już mają złe wspomnienia. Czy taka sama sytuacja występuje z wałem daszkowym? Czy da się znaleźć o nim złe opinie od użytkowników, którzy używali i byli niezadowoleni? Przynajmniej ja nie trafiłem. Więc dla mnie wybór między tymi dwoma byłby jasny
  24. zdjęcie jakieś takie pożółkłe ( pewnie filtr) jakby miało z 10-15 lat
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v