Cudow bym sie nie spodziewal. Raz ze wyroby takie sobie wg mnie, to maske w twojej ex a w zasadzie malowanie spierniczyli koncertowo bo dowalili szpachli tylko a od spodu widac jakie byly wgnioty. Byle lepszy blacharz samochodowy by im to wyklepal ze od spodu by prawie sladu nie bylo nawet bez szpachlowania, szczegolnie ze tam siedzi gruba blacha a nie wydmuszka jak na aucie.
to ja Ci zaproponuje inaczej. Teraz jak raz przejechales glebiej to teraz rozsiej nawozy i drugi raz gruberem plyciutko tak na 6 cm jak agregatem pod siew, lekko ze skosa aby tymi samymi sladami nie jechac i jeden bieg wyzej no chyba ze teraz tez jechales 12 kmh, na polu bedzie ladnie czysto i samym siewnikiem juz zasiejesz....
dokladnie w to po gruberze id razu siac. A jak zaorzesz jeszcze raz uprawianie to raz ze przesuszy ziemie a 2 ze zniszczysz cala strukturę gleby ktora ten poplon zbudowal
Ja mialem teraz xziwna sytuacje tez z odmy w valtrze bo zaczelo mocniej dymic i kapac. Zrobione miala 250h na oleju i byl na niego czas juz ale zamiast mobila wlalem fusch i o dziwo delikatnie para tylko idzie.
musze sprawdzic czy u siebie mam to rozpisane, kolega mi kiedys sprawdzal i trzeba wejsc w menu serwisowe i jakos symbolami jest to napisane a nie bezposrednio cyferkami
valtre mozna sprawdzic bez laptopa. Sprawdza sie przebieg dla kazdego polbiegu i dla jazdy przod tyl Moja poprzednia 6550 miala na r wiecej nabite godzin jak do przodu hehe
ale ma chlop racje, czesto sie tak dzieje czy to ciagnik czy samochod. Poki zawory super nie trzymaja to cisnienie nie ucieka dolem, wlatuje glowica zrobiona i sie cuda zaczynają ze silnikiem bo nahle odma leci jak z kranu
co mi sie w polskich owijarkach nie podoba to brak pasa nawalcach. mam wstarej tanco jeden szeroki pas i sie super sprawdza bo jak jakis maly albo nieforemny balot to zawsze okreci. Z tej na foto pierwsze co bym wymienil to te smieszne koleczka na obrotnicy na duze stozki z tworzywa. Poza tym widac ze kawal maszyny, materialu nie żałowali.
w amazone akurat kolko dociskowe nie trzyma glebokosci pracy tylko idzie niezaleznie od redlicy. Kolko popdawia podsiakanie wody, bardziej dociska ziarniaki itp dzięki czemu sa rowniejsze wschody
no zero mi braklo miedzy 2000 a 2300 psi.
u mnie dopiero na takim cisnieniu jest kamien a i byc moze ktos u Ciebie zegar wymienial i masz bar co by sie zgadzalo jezeli robisz max 150 to jest ok 2300 psi
przy 20 tys belek to nie powinno byc zuzycia.... Moja ma 2 albo 3 razy tyle i powoli jakies zebatki wymieniam, lozyska na walkach dopiero w poprzednim sezonie zaczely dawac o sobie znac.
Co do cisnienia prasowania to kiszonka ok 210 do 220 PSI a sloma nawet wiecej ale to tez zalezy jak bardzo sucha i skruszona bo czasami trzeba poluzowac do 200 psi jak nie idzie prasowac i wywala slome miedzy walcami z komory
Malowanie proszkowe jest fajne ale tez nie do konca. Sporo firm uzywa kiepskich proszkow ktore jak dostaną dobrą chemia do mycia to zmieniaja barwe albo zaczynaja odchodzic. No i wlasnie schodzenie proszku wielki platami. Podklad reaktywny ktory mi dawaja zawsze w sklepie jest mozna powiedziec momro na mokro bez matowania ale tylko w przypadku jak maluje poliuretanem. Jezeli mialbym malowac jakims akrylem metalikiem itp. to na to podklad akrylowy jak dobrze pamietam.
W kazdym razie z najtanszych farb, autorenolakow i wszelkiego grene sie wyleczylem kilka lat temu. Nie dosyc ze krycie slabe to jakosc powloki w porownaniu do poliuretanu to jak porownanie komfortu fiata 126p do nowego audi a6 😏