Chodzi o to, że rentowność uprawy buraka spadła mocno w krótkim czasie. Argument: co będziecie siać używają przedstawiciele cukrowni przy każdej okazji oraz że buraki są super rośliną w zmianowaniu. Biorąc pod uwagę obecny rok to konkurencyjna jest nawet kukurydza, gdzie nakład pracy, ilość oprysków itp. w porównaniu do buraków jest minimalny. A czy wzrost zasiewów powoduje od razu spadek cen to nigdy nie wiadomo, wpływa na to bardzo wiele czynników, ceny giełdowe, sytuacja na świecie itd. Nawet w sytuacji gdyby zmniejszył się zasiew buraków np. o 1/4, a zwiększył zbóż, czy kukurydzy to nie spowoduje to istotnego wzrostu podaży zbóż w naszym kraju.