Właśnie dlatego nie powinno być żadnej pomocy do zakupu nawozów. Jedna wzmianka w internecie, że jakaś organizacja domaga się pomocy i już zaczyna się wielka dyskusja kto ma dostać, kto nie itd. Rolnik sam podejmuje decyzje i ryzyko, kupuje sprzedaje swoje produkty zgodnie ze swoją wiedzą i oczekiwaniami. Ktoś kupił po 900zl bo uznał ze to dobra decyzja, inny kupił po 3000 bo też stwierdził, że nie czeka i zabezpiecza się w nawóz, inny również ryzykuje i czeka. Na prawdę, skończmy już z tym opiekowaniem się i prowadzeniem rolnika za rączkę jak dziecko we mgle. Niektórzy oczekiwaliby wielkiej pomocy, bo przecież nie kupili i co teraz? Żeby nie było, sam jestem rolnikiem i nawozów nie mam na cały biezący sezon. Niestety podjąłem taka decyzję, nie kupiłem w dobrej cenie, trudno nie z wszystkim się trafi, ale też nie zamierzam skomleć, żeby mi inni teraz pomagali.
Co innego np. wyrazić sprzeciw, protest przeciwko takiej polityce tego naszego towarzystwa, jestem za, ale nie oczekiwanie wielkiej pomocy dla tych którzy jeszcze nie kupili, bądźmy poważni.