W teorii wszystko fajnie się liczy, ale czasem można się zdziwić, bo jak rok w rok fajne plony kolega osiaga to znaczy, że warunki w miarę korzystne musiały być. Z rozpędu można nie wziąć pod uwagę np ryzyka suszy, bo przeciez co roku się udawało. U mnie w okolicy plon 10t jest nieosiągalny od 3 lat, ale mokrej kukuryzdzy, że względu na susze, zły rozkład opadów.
Właśnie chodzi o to, że przy tych cenach jest duże ryzyko wtopy sporych środków finansowych. Więc moim zdaniem nie jest to takie oczywiste, że po prostu obróci się wiekszymi pieniędzmi, jak niektórzy twierdzą, bo można czasem obrócić, ale tylko wysokimi kosztami.