Skocz do zawartości

driver24

Members
  • Postów

    886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez driver24

  1. I właśnie o to chodzi, żeby było jak najwięcej szumu, a jak najmniej kasy wydane. To jeszcze do tego ta umowa na dzierzawe jako załącznik do wniosku o dopłaty do nawozów i już jest gotowy kryminał dla właściciela i dla Ciebie rykoszetem 🤔
  2. Moim zdaniem z każdym tygodniem podaż będzie coraz mniejszą. Kontrakty podpisane, wiec na jakiś czas firmy trochę zabezpieczone w surowiec, ale z drugiej strony ci co musieli sprzedać to już sprzedali, przynajmniej część, a najbardziej nerwowi już magazyny puste.
  3. Golą nas równo na tych cenach. Był okres gdzie baryłka była w cenie z przed wojny, a paliwo na stacjach 2zł drożej, teraz baryłka ok 10% droższa a na stacjach to już wiecie ile % różnicy. Obajtek pokaże rekordowe zyski, będzie na socjal. Firmy handlowe to samo, rekory, za jakiś czas zobaczycie jak majątek trwały rośnie firm nawozowych etc. Wszystko da się wytłumaczyć wojna. No ale nie mamy pytać o ceny nawozów i innych środków produkcji, ale o dostępność. Zresztą niedługo będziemy współpracować jak za dawnych lat z GS, pod nowa nazwą Holdingu Spożywczego.
  4. Ja też czekam za opadami z n2, pogody na t1 też na razie nie widać. Wlasnie przyjechałem z pola, jedna odmiana pszenicy początek strzelania w źdźbło, tylko susza jak nie wiem się robi, zaczynaja być widoczne miejsca gdzie idą sączki i to nie na najgorszych glebach. 🙄
  5. Przypomnę tylko, ze w styczniu też podobno większość skupów miała byc zasypana pod dach i nie mieli już kupować. Obecnie każdy pretekst dobry na zbicie cen. Zrozumcie, że najwięcej zarabiaja spekulanci na wahaniach kursowych.
  6. Niech już lepiej ten "rząd" za dużo nie kombinuje
  7. Tylko żeby się nie okazało, że plony okażą się ułamkiem ubiegłorocznych, różnie może być. Czy maksymalnie rolnicy zainwestują w uprawy, też miałbym wątpliwości. Przy tej pogodzie, która co tu dużo mówić na razie nie rokuje, dużo osób będzie chciało jednak nie polecieć z kosztami po bandzie. U mnie w Wlkp zero opadów od 38dni, robi się pustynia. Świata podobno nie stać na drogie zboże, a na kosmiczne wysokie ceny innych rzeczy już tak? Raczej żywność jest produktem pierwszej potrzeby. Przy wysokich kosztach, właściwie wszystkiego prędzej odbije się zmniejszeniem inwestycji i nie mam na myśli rolnictwa, tylko ogół gospodarki.
  8. Dużo kontraktów zostało podpisanych w okolicach szczytu cenowego i teraz są realizowane, tak z moich obserwacji. Ostatnie podwyżki, to być może obawa przed brakiem dostępności pszenicy za niedługi czas.
  9. Względny spokój ostatnio w temacie cen pszenicy, czyżby towaru coraz mniej na magazynach? Okoliczny dosc duży producent drobiu podwyżka o 100zl do 1650zl netto.
  10. Ja z ccc wyleczylem się już od kilku lat nie stosuje. Nawet reszty, która została w opakowaniach już nie wypryskalem. Przy suszy ewidentnie ccc mocno szkodzilo, oczywiscie mówię tu o moich warunkach, moich glebach klasy IIIb-IVb, gdzie sieje pszenicę. Stosuje 0,2-0.3 moddus na 1 kolanko i wystarczy przy odmianach odporniejszych na wyleganie. Co do tego co stosuje Kula, zwróć uwagę na lokalizację jego gospodarstwa, jakie ma gleby i jak wygląda u niego z opadami.
  11. De Heus na dzisiaj pszenica 1550 netto
  12. Widać że robi się wielki problem z fakturami. Takim sposobem sami się prosicie o to żeby dopłaty brali pseudo rolnicy bez żadnej faktury czy to sprzedazowej czy zakupowej. Dla mnie faktury powinny być załączane nawet do wniosku obszarowego i prostym sposobem mają problem aktywnego rolnika wyeliminowany. Pomijając już fakt że wg mnie te całe dopłaty do nawozu są bez sensu, sami je sobie zapłacimy w cenie.
  13. Mam podobne zdanie, ale jeżeli pogoda się nie poprawi to ten azot sam bez wody nie wyprodukuje nam plonu. Ja z drugą dawka azotu będę czekał na opady.
  14. Od kilku lat jesteśmy państwem skrajnie opiekuńczym, gdzie najważniejszy jest socjal. Teraz szczególnie będziemy wszyscy ponosić tego koszty.
  15. W teorii wszystko fajnie się liczy, ale czasem można się zdziwić, bo jak rok w rok fajne plony kolega osiaga to znaczy, że warunki w miarę korzystne musiały być. Z rozpędu można nie wziąć pod uwagę np ryzyka suszy, bo przeciez co roku się udawało. U mnie w okolicy plon 10t jest nieosiągalny od 3 lat, ale mokrej kukuryzdzy, że względu na susze, zły rozkład opadów. Właśnie chodzi o to, że przy tych cenach jest duże ryzyko wtopy sporych środków finansowych. Więc moim zdaniem nie jest to takie oczywiste, że po prostu obróci się wiekszymi pieniędzmi, jak niektórzy twierdzą, bo można czasem obrócić, ale tylko wysokimi kosztami.
  16. Wlkp, nie wygląda to wszystko ciekawie, kropli deszczu nie ma prawie od miesiąca, ostatni deszcz 19lutego i w prognozach opadów brak. Jak tak będzie dalej to druga dawka będzie zbędna.
  17. Również uważam, że trend rosnący powinien być zachowany. Systematycznie cena na giełdzie powinna rosnąć, ale nie spektakularnie. Korekta na giełdzie to normalna rzecz, jest oznaką między innymi realizacji zysku. Jak ktoś widzi czerwony kolor i już nie może nerwowo wytrzymac, to niech w ogóle przestanie sledzic notowania giełdowe. Bardzo dobrze to ująłeś, że od początku marca tak czy inaczej nastąpił wzrost ceny, mimo wahań.
  18. Dokładnie, niepotrzebnie internety śledzą i o jakimś matifie się dowiedzieli. Miało być jak dawniej, jedyne źródło słusznej wiedzy na skupie.
  19. Niech ten nasz nierząd lepiej nie kombinuje z zakazami eksportu, już dosyć wszystkiego nakombinowali. Zakazu wzrostu cen nawozów jakoś nie wprowadzili, a fabryki państwowe, to tak jakbyśmy mieli iść po bandzie w stylu komunistyczno populistycznym 🙄
  20. To będzie typowy czynnik psyhologiczny, ale na pewno nie będzie to oznaczało końca problemów. Oczywiście skupy wtedy będą chciały na maxa zbic cenę i wywołać panikę sprzedazy, a będą kupować do oporu. Wszystko w gospodarce światowej, te wszystkie sankcje itd poszły tak daleko, że tego nie wyłączy się jednym kliknięciem. Osobiście na ceny pszenicy patrze spokojnie i oczekuje powolnych wzrostów, bardziej niepokoi mnie sytuacja z nawozami w dłuższym terminie.
  21. Chyba tylko dlatego, że zrobiła się chwilowa wyższa podaż, sporo osób sprzedaje i realizuje kontrakty. Powtorze raz jeszcze, ale to moje zdanie, nie ma sensownego argumentu na obniżki cen, a na systematyczny trend wzrostowy owszem. Moim zdaniem, kto wytrzyma ciśnienie ten jeszcze coś zarobi.
  22. Sytuacja po wybuchu wojny zmieniła się o 180 stopni, to widać gołym okiem na każdym kroku. W niepewnych czasach liczy się surowiec, nie gotówką czy inne dobra. Ale oczywiście do końca nie da się wszystkiego przewidzieć, może być różnie, do tego spekulacja itd. Ale obecnie 99% racjonalnych argumentów przemawia na pewno nie za spadkami cen, a raczej za wzrostami, nie już tak gwałtownymi, ale jednak trend powinien być wzrostowy.
  23. 1350 netto Wlkp lokalny handlarz
  24. To nawet dobrze, że jeden za drugim jedzie, szybciej się ludzie "wystrzelają" z reszty zboża. Serio myślicie, że pszenicy będzie w takich czasach za dużo i nie będzie miał kto kupić? Przy spadkach ceny w styczniu i lutym, też podobno wszyscy już byli zasypani i mieli nie kupować do żniw. Przypomnę tylko, że pszenica to jest surowiec, po czesci podobny do ropy czy gazu, a za naszą granicą jest wojna zbrojna. Tak półżartem to proponuję nie łykać wszystkiego jak pelikan co mówią skupujący 😁
  25. Potwierdzam, jest dokładnie tak jak piszesz. Dzisiaj wjazd agregatem, kurz jak nie wiem, trzeba trochę ograniczyć parowanie. Zboża i rzepaki fioletowo-ciemnie się porobiły. Najbardziej widać że po tyłku dostała pszenica z bardzo poznego siewu. To jest jakiś tam kolejny argument, za ponownym odbiciem cen. Gdzieś z tyłu głowy jest obawa, żeby jeszcze przy tym wszystkim pogoda nas nie gnębiła po raz kolejny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v