Ogłaszam tak zwaną „totalną opozycję” Strefą Wolną Od Rozumu.Im dłużej staram się zrozumieć, o co im chodzi i do czego dążą, tym bardziej upewniam się, że o nic i do niczego. Oni jedynie nienawidzą Kaczyńskiego i PiS, nie mogą pogodzić się z tym, że zostali odrzuceni, i coraz bardziej nienawidzą Polski za to, że wybrała PiS, a ich odtrąciła. Wszystko, co robią i mówią jest dawaniem upustu tej furii, frustracji i nienawiści. Nie ma w tym żadnego politycznego planu, żadnej idei, żadnej logiki. Odsunięci od władzy i nadziei politycy oraz byłe elity, które przestały już być "opiniotwórcze", zachowują się jak wyrzucony z knajpy pijak.Nie ma takiej bredni, której by dziś total-opozycja nie wykrzyczała, nie ma takiej głupoty, której by nie zrobiła, nie ma takiej szkody dla Polski, przed którą umiałaby się cofnąć, aby tylko na złość Kaczyńskiemu. W tym nie ma już żadnej myśli. Jest złość, frustracja, dekadencja, furia, jakaś totalna lobotomia