Jak zwykle radzę wziąć ołówek i kartkę papieru.
Można to liczyć dwojako:
Kupuję 3 cielaki za +/- 3 000 zł. i po 2 latach sprzedaję je po 5-6 tys. zł. czyli mam zysk 12-15 tys. zł. Nieźle. Nawet powiedziałbym fajnie! Niestety to tylko teoria.
3 cielaki +/- 1000 zł/szt.
Odżywki, witaminy, szczepienia, pasze i w k.. innych rzeczy, o których się nie myśli mając tylko 3 sztuki i polegając tylko na trawie i sianie.
Minimum 2 lata (730/731 dni razy ok. 2 godzin dziennie obrządku dzień w dzień, bez świąt, niedziel itp.). Wiem, da się szybciej, ale nie jeśli masz 3 sztuki. Bo są śliczne, kochane i takie miłe!
Co na ściółkę? Słoma. Kto Ci da za darmo? A siano też samo do żłobu nie wpadnie. Wszystko kosztuje...
Na koniec wyjdzie (wyszłoby, gdyby liczyć wszystkie koszty i godziny), że pracowałeś za 1-3 złotych za godzinę.
To nie fajnie. To porażka!
Na bydle mięsnym da się zarobić, ale nie na 3 sztukach... Te czasy już za nami...
Znaczący dochód z 5 ha może dać tylko produkcja "cennych" surowców. Niestety wymaga wiedzy, sprzętu i trafienia w rynek. Nie mówiąc o nakładzie pracy.
Rolnictwo, to z roku na rok coraz trudniejszy sposób na życie...
Jadę do Wrocławia, tam gdzie kiedyś rosła pszenica albo buraki, teraz są zioła. Nie na 1 czy 5 ha., na 30-50... Szeroko i jak oko sięgnie...
Nawet u nas, w Kotlinie, zboża zostały zastąpione warzywami... Czasem się zastanawiam, ilu ludzi trzeba, żeby zjeść cebulę ze 150 ha...