My obrabiamy 77 ha+5ha po żniwach dojdzie bo dziś kupiłem, Deutzem k110 ( z podniesioną mocą na 130km rok temu ) i daje się radę jakoś ;) I ziemie u nas należą do ciężkich.
Ale do rzeczy , złożyłem sam w tym roku wniosek na modernizację na ciągnik, dokładnie sam nie wiem jaki to będzie. Jednak tak samo szukam w tej mocy .
Ja wacham się między JD 6145R-6155R w zależności od ceny jaką zaoferują ewentualnie M-ke . W rodzinie bliskiej mamy 6150M , miałem okazję robić tym i powiem szczerze że byłem zaskoczony pracą. Amortyzacja przedniej osi to coś pięknego , komfort pracy , wyciszenie kabiny i wykończenie całego ciągnika to coś pięknego. Bodajże 3 lata już za nim , miał chyba jedną awarie z TLS'em , jakiś czujnik chyba padł ale serwis na gwaracji wymienił i śmiga. Będzie mieć blislo 1000 godzin. Z przesiadki z DF K110 z 2007 r to naprawdę było coś. Pracowałem tez jako pasazer w DF 6160 z chipem na 175 km , również super mi się pracowało , awarie też juz miał, a konkretnie coś z EHR , czujnik jak w przypadku JD , wymieniony na gwarancji i lata dalej bez problemu. Kolejny to Case Puma 180 , również pracowałem i też robi robotę , akurat ten był na bezstopniówce i robota takim to bajka . Ale Case z chipem na 220 km bo z Horschem ciezko było momentami ze względu na bezstopniówke . Case awarii nie miał żadnej , przekroczył już 1000 godzin na jesieni bodajże i na 130 ha pracuje. Awaryjność w zasadzie jest na jednakowym poziomie.
Który będzie lepszy ? Weź na testy i zobaczysz którym Ci się lepiej pracuje
.
Osobiście najbardziej skłaniam się ku JD bo zrobił na mnie największe wrażenie i to była M-ka ;)
A Jelonek w najbliższym czasie ma zdrozec o kolejne 20 tyś netto , ponieważ wchodzą jakieś nowe przepisy czy tam normy. Tak tłumaczył dealer JD ;)