u mnie jak jakieś coś wrzucę do paszowozu ,to pobieranie spada,po prostu wąchną i nie chcą żreć . qq to njlepiej jak minus kilka stopni ,nawet jak chce się zagrzać to podwyższy o te kilka stopni ,co by do paszowozu nie przymarznąc ,wtedy to nawet zaleta . Teraz akurat zaraz skończę ,a na lato była cieńsza pryzma ,a i tak nawet od słońca się nagrzeje i procesy zachodzą . Na drugi pokos nie ma gdzie wypuścić ,a pierwszy akurat dziś ,ostani kawałek im skosiłem . To może jedynie co dobre ,to skoszona ,a nie zjedzona wysypie się nawet podczas chodzenia po tej ,,trawie' . Tylko że nie ma kontroli co się osypie ,jaka dzika czy jak i bulba .