Dziś padało ,chyba z litr na całą wieś . Wcześniej było pisane o sprzedaży bezpośrednio z gospodarstwa . Trochu wiem coś o tym . Przyjdzie po 2 l mleka ,czy 10 jajek ,a ty zapier..... z pola po to by to sprzedać ,bo akurat widzisz ruch na podwórku ,a nikogo nie ma ,i durnowato się uśmiechaj bo więcej nie przyjdzie ,a taki typ zadowolny że ci grosza przyniósł ,i bądz mu wdzięczny . Lepiej raz w tygodniu wyjechać na rynek i to sprzedac ,niż cały czas być na baczności ,bo klient przyjdzie da ci ,albo nie da parę zł . Gdyby klienci przychodzili między np. 7 a 8 ,to pies go drapał ,w tym czasie możesz ogarniac śniadanie ,czy coś tam ,ale jak nie masz ustalonych godzin a przychodzą kiedy chcą to olać ten ,,biznes ''. Doisz krowy ,a tu po 4 l mlecka ,i kurw. nadoj . I jeszcze stoi i pierd... glupoty ,a tam w oborze aparat na gnoju