sport jest dobry ,jak dla rekreacji ,ale zawodowo to zarzynanie siebie fizycznie i psychicznie , Taka Justyna Kowalczyk ,biegi . Niech który popróbuje na maxa przy minus piętnastu ,pełnymi wdechami ,przy tętnie 150 -170 na minutę ,powodzenia . To ona i ci czołowi jeszcze coś ugrali ,a co mówić o tych nieznanych którzy się zarznęli ,a tylko ledwie znani na okręgowych zawodach . Córka 3 razy nogę skręciła ,i mówiłem po co ci to potrzebne ,czy będzie z tego pieniądz ,w końcu zrozumiala . Czasami lepiej 5 minut wstydzić się niż 5 lat trenować [zażynać się]