No i weż to kup ,i jak coś pierdyknie ,to katalogiem nie podziałasz ,bo zbieranina części,mniej ,lub bardziej jednak przypadkowych częsci . To taki przedprototyp do testów . A że przy jego zrobieniu potrzebna było wiedza i milion godzin ,to swoją drogą . Za dobre chęci i przyszły swój kłopot nikt nie zapłaci ,a w razie awarii ,nie każdy jest tak umny jak jego konstruktor . Raczej każdy dopłaca do świętego spokoju . Być może jest przy nim ,,litania'' z częściami ,od czego ,i od jakiego modelu ,to już by kolosalnie ułatwiało ,ale podejrzewam że większośc składania było na pałę ,bez obliczeń ,tylko według ,,to powinno wytrzymać''