Mamy sieć radarową, która byłaby w stanie to wyłapać - tylko uruchomienie tego dałoby ruskim informację, co, gdzie i jak. Dla jednego czy dwóch dronów, po których jedyna strata to zdeptane przez służby pole - nie warto odkrywac kart
Dron, nawet przemytniczy, nie lata stacjonarnie, tak jak te chińskie zabawki z kamerkami, że da się to zestrzelić z kałacha, niektórzy się za dużo filmów z Rambo naoglądali
Dron, który leci z prędkością 200km/h można zestrzelić z samolotu - tylko u nas nie ma takich przestrzeni, żeby pociski wystrzeliwane z działka od niewielkim kątem , lecące kilka kilometrów w linii prostej, nie zrobiły nikomu szkody, wystarczy kartka i ołówek i wyrysować sobie na mapie. To jak próba strzelania z armaty do muchy.
Tym, co mają pojęcie - wystarczył jeden wpis, a lamerzy nadal będą lamentować, bo nie mają pojęcia.