Teoretyczne założenia tego systemu są takie, że każdy pracownik wystawiający w firmie faktury, musi mieć swoje konto i uprawnienia. Nie da się pracowac a jednym wspólnym koncie firmowym. To uderzenie w szarą strefę - bo pracując na swoim imiennym koncie jestes czarno na białym widoczny. Pracując na czyimś koncie - z definicji wystawiasz fałszywe faktury i KAS bez problemu może je podważyć. Wiele firm zatrudniających ludzi na czarno nie zdaje sobie z tego sprawy. Dotyczy to także paragonów.
Wiele krajów próbowało takiej centrali zacji danych fiskalnych i na którymś etapie musiało poluzowa cugle, bo wystarczy prosta rzecz jak awaria internetu i firma, a nawet cała miejscowość może byc rozłożona na dzień czy dwa. To zmienia podejście do pakietów SLA dla firm, zapewnienia krótkich czasów naprawy łączy itp. Już w tej chwili, jak nie działa e-zdrowie, w aptekach jest armageddon, jak w aptece padnie łącza, to dzieją sie straszne rzeczy.