Skocz do zawartości

jahooo

Members
  • Postów

    10832
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jahooo

  1. Maja papier, a ty ?
  2. wytłumacz się potem w PIORIN, że na swój NIP masz zakupione środki a nie masz w ewidencji - co z nimi zrobiłeś ??
  3. O 6:30 ulice były białe, 3-4cm sypkiego śniegu, pod Zamkiem na rondzie sajgon, żadnego pługa ani piaskarki nie widziałem do 7:30, wtedy dopiero się ruszają, bo urzędicy pracują w większości od 8:00
  4. to się nazywa folwark, a Qwazi opisał Spółdzielnię Produkcyjną Rolniczą Tak, na przykład ostatnio PGE pisze do właścicieli działek, że ustawa o braku zasiedzenia nie jest dla nich wiążąca, bo podobno Trybunał Konstytucyjny jest bezprawny i jego wyroki ich nie wiążą. Władza doprowadziła w tym kraju do paranoi.
  5. taaaa, a o której "jesteś " ? bo ja przyjechalem przed 7:00 to psa z kulawa noga przy odśniezaniu nie uświadczycz
  6. LKS -9 , sypie śnieg, najdorzej jak zwykle miasto Lublin, tutaj do 8:00 rano nikt du..... nie ruszy żeby odśnieżać na ulicach
  7. wystarczy mieć dobrą dokumentację i trochę pojęcia, wszystko można naprawić
  8. jahooo

    Ceny pszenicy 2026

    o czym wiesz z takim wielkim wyprzedzeniem ? gospodarstwo to nie linie produkcyjna do butelek, tu trzeba inwestować i decydować naprzód na kilka lat, na przykład decydując się na kurnik, trzodę chlewną czy bydło, a nie, że dzis wchodzi przepis, który za dwa lata wywraca ci biznes do góry nogami, albo na przykład przepisy o ASF, gdzie wpadają ci na podwórko i likwidują biznes, mimo, że żadna sztuka nie była chora i ty to uważasz za normalne ? powodzenia w życiu, w "normalnym" życiu
  9. Wujek był szefem PGR przez kilkanaście lat. Ludzie kradli i oszukiwali na potęgę. Traktrzysci aby oszczędzić na paliwie i sprzedac nadwyżki, zamiast orki siewnej czy zimowej robili podorywkę, licząć, że nikt nie sprawdzi. Nawozy szły na lewo. Opryskiwacze jechały na prywatne pola. Paliwo sprzedawano na lewo na prywatnym rynku. Ubrania robocze, buty, pasze dla zwierząt. Wynoszono na potęgę części zamienne - synonimem PGR-ów były porozbierane ciągniki czekające wiecznie na części zamienne, które nawet jak przyszły, zaraz były upłynniane. Kierowcy ciągle na postojowym. Kombajny najpierw kosiły "prywatnie" a potem w PGR, oczywiście ta prywata na paliwie PGR i jego częściach zamiennych. To się nie mogło utrzymac. Może za czasów Gomułki, gdy za takiewybryki groziła nawet czapa, a kierownictwo w PGR to byli ludzie starej daty, jakoś to działało, ale potem, gdy do władzy dorwali się ludzie z nowego pokolenia, często "towarzysze partyjni" z nadania - nie można było na nich złego słowa powiedzieć. To nie miało szansy przetrwać.
  10. ale to od początku życia chyba zbierali
  11. jahooo

    Ceny pszenicy 2026

    nigdy nie wiesz, jaka nowa regulacja cię dopadnie, nic niemożna zaplanowac z góry - wolna amerykanka, wszystkie ciosy dozwlone ze strony państwa
  12. ziemię za paznokciami
  13. jahooo

    Ceny pszenicy 2026

    widzisz - tu jest prolem z postrzeganiem pojęcia "ceny reguluje rynek" - to jest prawda w momencie, gdy równiez o kosztach decyduje rynek, a nie polityka jeśli chcemy mieć rynkowe ceny - to niech o kosztach środków do produkcji też decyduje prawo popytu i podaży, a nie sztuczne ograniczenia i podatki, typu ETS
  14. za pieniądze, to biskup szykował kota do bierzmowania
  15. Efekt kuli sniegowej w budżecie i rosnący deficyt, to nie efekt "upychania zadłużenia po kątach" bo to wszystkie rządy robią tak samo, tylko poluzowanie rygorów aparatu fiskalnego i pompowanie kasy za granicę przez firmy dlatego uważam, że w pewnej części poprzedni rząd po prostu łupił wszytskich równo i dlatego dziura budżetowa była mniejsza, a obecny łupi tylko krajowy biznes, tak, jak pokazał w poprzedniej kadencji, wystarczy popytać u źródła w KAS
  16. Obecny rząd KO dzieli przedsiębiorców na tych, co mogą okradac skarb państwa "legalnie" pod ochroną KAS, i na tych, co jednak musza płacić, zazwyczaj ten podział dzieje się według "narodowości" biznesu lub funduszy, czyli "polscy indianie" musza płakać i płacić, a zagraniczni żymianie - nie to ja już wolę "wszyscy po równo zdzierani ze skóry", przynajmniej budżet się dopinał
  17. no są, tylko co ci z tego numerka, jak na drugim końcu nie można go zweryfiowac on-line ? z papierową receptą leki wydali, chyba, że nie mieli ich na stanie, dziś wystarczy cokolwiek i idziesz z kwitkiem
  18. no jak to gdzie ? wszystko zgodnie z niemieckimi założeniami, bezrobocie u nas w górę - przeciez nie możemy przegonić gospodarki i dobrobytu niemiec już teraz znaczna część niemców, zwłaszcza tych majętniejszych, rozważa przeniesienie się do Polski, gdzie jest o wiele bezpieczniej, fiskalizm i parodie w przepisach mniejsze
  19. Teoretyczne założenia tego systemu są takie, że każdy pracownik wystawiający w firmie faktury, musi mieć swoje konto i uprawnienia. Nie da się pracowac a jednym wspólnym koncie firmowym. To uderzenie w szarą strefę - bo pracując na swoim imiennym koncie jestes czarno na białym widoczny. Pracując na czyimś koncie - z definicji wystawiasz fałszywe faktury i KAS bez problemu może je podważyć. Wiele firm zatrudniających ludzi na czarno nie zdaje sobie z tego sprawy. Dotyczy to także paragonów. Wiele krajów próbowało takiej centrali zacji danych fiskalnych i na którymś etapie musiało poluzowa cugle, bo wystarczy prosta rzecz jak awaria internetu i firma, a nawet cała miejscowość może byc rozłożona na dzień czy dwa. To zmienia podejście do pakietów SLA dla firm, zapewnienia krótkich czasów naprawy łączy itp. Już w tej chwili, jak nie działa e-zdrowie, w aptekach jest armageddon, jak w aptece padnie łącza, to dzieją sie straszne rzeczy.
  20. u mnie na zewnątrz już -14, LKS
  21. oby ze śniegiem Za co ta moja córka cię tak zięciu kocha ? Pokazać mamusi ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v