dwie duże dawki N przy słabych opadach wzmagają suszę w glebie, ten co dał mniej azotu,będzie miał większą gęstość, bo roślina nie napotkała problemu braku wody, dawka azotu była po prostu adekwatna do możliwości
roślina popędzona azotem, gdy przyjdzie susza, szybko stara się wydać plon z tego, co ma, kończy wegetację mimo tego, że faza rozwojowa jeszcze nie jest odpowiednia
roślina, która ma mniej azotu, skraca naturalnie okres wegetacji, starając się wykształcić pełnowartościowe ziarno z posiadanych zasobów, nie ma fazy "odcięcia wody"
na polu, gdzie poszło mniej azotu i później, zapewne jest mniej rozkrzewień, mniej roślin i przy tych samych opadach lepiej gospodarują one wilgocią z gleby