ja nie mam o to pretensji, starałem się wytłumaczyc od strony technicznej, jak to działa i co może być zgodnie z prawem
według moich nauczycieli coś, co ma błąd pomiaru większy niż 1,5% skali pomiaru, to nie miernik tylko wskaźnik, tak samo z wagą, powyżej błędu legalizacji juz nie mierzy, tylko "szacuje"
jeśli ma mieć dokładność 20 czy nawet 30kg to nie ma się o co kłócić, ale nie 300, bo przy przyczepie D44 to 10% ładunku, a tu pisaliśmy, że w niektórych skupach łupią po 200-300kg na każdym transporcie - to nie jest błąd wagi, tylko celowe działanie
waga elektroniczna przy każdym odważeniu sama się najpierw zeruje, więc ktoś grzebał w ustawieniach i ona się nie zeruje prawidłowo, tak samo robią z maszynkami do pomiaru parametrów
mój miernik wskazywał 9% wilgotności mojego rzepaku, miernik sąsiada 9,2%, drugiego sąsiada 9,1%. A na skupie 11,1% Rzepak nie był przeze mnie do próby pobierany z wierzchu przyczepy, tylko rurką ze środka stosu.
Jak uwalisz na każdym transporcie po 200kg plus niech tylko 1% wilgotności - to w sezonie jest to kupa kasy.
Pal licho, jak masz kilka ton - a jak kilkaset ? Zapewne tak samo robi cytowany tu agrolok z białkiem
A to białko zaraz po rozładunku cudownie się znajduje i leci na konsumpcję