U mnie tak sąsiadka w dwa tygodnie po mężu wszystkie graty wyprzedała, złomiarze codziennie ciężarówkę złomu wywozili, wszystko szło na złom jak leciało - kosiarka, pługi, gruber, brony, radełka, silos na 20t po cemencie, kombajn . Byłem zapytać o silos, to nie chciała nawet rozmawiać.