PiS nie musi nic poszerzać, wystarczy tylko nie tracić i czekac na błędy przeciwnika, których ten popełnia coraz więcej.
W zasadzie, elektorat , który głosował na obecną koalicję jest niecierpliwy i oczekuje konkretnych efektów, a tych nie będzie. Wobec zapowiadanych oszczędności budżetowych nie będzie mniejszej składki zdrowotnej, wyższej sumy wolnej od podatku ani innych rzeczy, które mogłyby uszczuplić budżet. Wyborcy, którzy liczyli na te zmiany, szybko zmienią zdanie, a wystarczy, że PiS coś im "obieca" i pobiegną z językiem na brodzie zagłosować na nich, tak, jak teraz "na złość " zagłosowali przeciwko.