Bo trzeba mówić wprost - nie pomogę, bo nie mogę, nie umiem, nie znam się, nie mam możliwości. Tej sprawy nie rusze.
Wbrew pozorom, mimo, że ludzie nie lubią wprost ,jak się im mówi prawdę, ale z biegiemczasu większość to takich informacji dojrzewa.
U mnie emerytowany policjant chciał startować na wójta. Ztego, co go pamiętam, nie dawałem mu większych szans, bo był kawał ch.... na służbie. Ten się jednak na siłę pchał. Miał coś koło 5% poparcia, w sumie się dziwiłem, ze aż tyle, bo ludzie go pamiętali, jak bez mrugnięcia okiem walił mandaty za byle co, że nawet jego koledzy się krzywili i komandant posterunku. W każdej pracy trzeba się wykazywać rozsądkiem, nie każdemu jest to dane.