Wielka Wojna to lata 1914-18, jakie NKWD ? Carska Rosja nie miała oddziałów zaporowych, a jednak przynajmniej do końca 1916 roku, dezercje nie były masowe a oddziały wpadały w panikę raczej sporadycznie bym powiedział
Feudalizm - bo jest to zaszłość historyczna, która się sprawdza, niestety, z nowym narybkiem już nie bardzo. A człowiek może iść za dowódca albo ze strachu, albo z powodu zaufania, że to najlepsze wyjście. A stojąc naprzeciwko drużyny zielonych rekrutów, albo masz talent do tego, aby zrobić z nich coś więcej niż mielonkę dla artylerii, albo nie. I nie ma takiej szkoły, która by tego uczyła. A wsparcie dowódcy kompanii polega na tym, że jak jakaś piz.... poleci na skargę, to ma go spacyfikować, żeby żałował, że taka głupota mu do głowy przysżła. Bo wojsko to nie demokracja. ALbo wykonujesz rozkazy, albo wypad, ewentualnie kulka w łeb, bez różnicy, czy zrobią to swoi czy nieprzyjaciel. Nawet lepiej jak nieprzyjaciel, mniej problemów.