Przez kilkanaście lat wspólnie z ojcem używaliśmy Husqvarnę 345,wymienione łańcuchy , kilka prowadnic, zębatka napędowa .Dwa razy była w serwisie - coś z gaźnikiem.Praktycznie mało awaryjna. Musiałem kupić własną i nabyłem model 450, zdecydowałem się na mocniejszą gdyż w tamtej dawało się odczuć niewystarczającą moc .Cięcie drewna to nie tylko gałęzie ,a najwięcej czasu zabiera pocięcie pnia.Porównując obydwa modele, moge powiedzieć ,że dobre sa wprowadzone udogodnienia -pompka paliwa, obsługa bez narzędzi. Minusem jest napinanie łańcucha , rozwiązanie starsze z dwoma śrubami dociskającymi prowadnice jest lepsze.Pytałem znajomych o opinię i wiecej pozytywnych było na Husqvarne niż na Stihla. Zobaczę jak bedzie z modelem 450 po kilkunastu latach.