dętka jak papier, jakby struchlała, produkcja lipiec 21 rok więc nie jakaś stara. wkładałem kabata do opony 11.5 balonowej z rok temu i okej jest , a tu ooo... i nawet przyczepa ładunku jeszcze nie widziała, choć k tak więcej jak 4-5t się nie wozi na niej.
oczywiście, fartuch nie nowy ale w bardzo dobrym stanie. W piątek jeździłem po nawóz, wróciłem i było wszystko okej, dziś patrzę flak, myślałem że puścił zaworek, ale nawet się napompować nie dało, po rozebraniu taki widok.
pod c360 mam ścieżki zrobione to i tym sieje, większym też mogę bez mieszania oleju bo jest opcja otwierania ręcznego. Wymienię opryskiwacz kiedys mam nadzieję to i nawozy i opryski będzie obsługiwał większy ciągnik.
najwięcej było nasypane 900 kg nawozu + masa rozsiewacza 315 kg (przynajmniej tyle jest na tabliczce) przy tym ciągniku i podniósł to, jest pompa mocniejsza + zawór i dźwiga spokojnie, tylko trzeba delikatnie jechać żeby coś nie puściło, ale katalogowo c360 ma te 1200 kg na podnośniku więc i tyle było. Nadstawki nie zdejmuje bo czasem z innym ciągnikiem pracuje to sypie się więcej.
Juz lepiej wcale nie idz na wybory.
Saletrzak za Odra 1800 tak wiec dojna zmiana doi dalej.
Polska bardzo bogaty kraj, Niemcy nam zazdroszczą że nas stać kupić nawóz po ponad 3 tys a zboże sprzedać po 1000
panowie w większości sprzętów są jakieś babole odjebane, że się człowiek zastanawia co ten inżynier konstruktor miał na myśli , jak można byłoby to zrobić w zupełnie inny sposób.