jak leży jak zwałowany i do tego w każdą stronę to ciężko się młóci, stojący idzie.
pszenzyta nie, pszenice podlewane dużo lepszy plon jak nie podlewane, wszystkie ok. 8 złapały niezależnie od odmiany, belissa nawet pod 10, nie podlewane ok.6 ton, wyraźnie zredukowane i rzadsze były.
Moze wezmę tego probusa jeszcze , albo orinoko bo one są krótko słome i w typie pszennym, siane to będzie na "marnym" polu takim ze jak leje to na dołku można pływać kajakiem, a jak susza to na górce wypali do cna wszystko, także jaki rok by nie był to średnia i tak szałowa nie będzie bo jak dołek da dobrze to górka nic, albo na odwrót jak będzie lać, a podlewał nie będę bo przy tej cenie co jest to się nie opłaca, do tego w tym sezonie raczej zrezygnuję z azotu całkowicie na wiosnę, ewentualnie pójdzie raz mocznik w granuli w jakiejś niewielkiej dawce, sam podkład mu na te średnio 5 max 6 ton wystarczy, do tego standardowo chwast, raz fungi i regulacja jak będzie dużo wilgoci.