No niestety nie ma komu robić. 3 pomagierow z rodziny, z którymi zawsze kopałem po wypadku nie nadają się do roboty. No ojciec niby ok, ale ręce po złamaniach bolą, nie idzie mu w ciągniku, zaraz nerwy, krzyk i wypominanie... i 70tka na karku. Chciałby, ale już nie te lata.
Hodowla i kartofle koniec, idę do roboty, zboża to i po godzinach ogarnę