toof

Members
  • Ilość treści

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

7 Neutral

7 obserwujących

O toof

  • Ranga
    Użytkownik

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam Piszecie op poruszaniu dźwignią w praw i w lewo, a wszyscy zapomnieli, że trzeba jeszcze wcisnąć przycisk żeby ciśnienie zeszło z trzeciej sekcji. Ciągnik musi być nie odpalony - fakt. Moim patentem, a w zasadzie wykorzystaniem czegoś co dostałem z ładowaczem jest spinanie ze sobą przewodów po odpięciu narzędzia. I tu przykład: odpinam chwytak do bel i spinam ze sobą dwa węże od siłownika, ciśnienie się wyrównuje i nawet jak postoi na słońcu to po rozpięciu bez problemu podpinam do ładowacza. Ubiegając komentarze u mnie na ramie ładowacza jest fabrycznie zamontowana końcówka damska i męska, w narzędziu również, raz że ułatwia to podpinanie bo nie trzeba się zastanawiać który wąż gdzie podpiąć, a dwa mam wcześniej wspomnianą możliwość spięcia węży. Pozdrawiam
  2. Witam Też myślę, czy to nie jest kulka od zaworu. Tam jest zawór kulowy.
  3. Kolego, nie twierdze że mam rację, ale gdyby zawór otwierał się przy ok. 8 barach to nie bardzo by to działało. Zawór przelewowy ustawiony jest w tym np. modelu OSPC 160 ON 150N na 160 barów, a identyczne oznaczenie ma katalogowo ta stosowana w Belarusach.
  4. Witam Miałem dokładnie ten sam objaw: jadę, słabnie i ciężko odpala. Po odpaleniu miałem wrażenie że nie chodzi na wszystkich cylindrach. Oczywiście sprawdzanie odstojnika, przewodów czy paliwo się leje itd. Zupełnym przypadkiem dmuchnąłem do baku, już nie mając innych pomysłów i na przewodzie przed odstojnikiem pojawiło się paliwo. Okazało się, że fabryczny przewód był bardzo napięty i pojawiło się pęknięcie. U mnie problem rozwiązał kawałek wężyka, dwie opaski zaciskowe i miedziana rurka ze starego wętla jako łącznik. Pozdrawiam
  5. Witam Kolego ten czujnik możesz wymieniać, ale to i tak nic nie da. Jest to czujnik zaniku ciśnienia oleju - identyczny jest przy silniku - pracujący na ciśnieniu do kilku barów, natomiast w układzie kierowniczym jest ciśnienie na poziomie podobnym jak w układzie hydraulicznym, czyli ok. 180 barów i nie ma szans żeby ten czujnik wytrzymał na dłuższą metę. U mnie olej przesączał się obok końcówki do podłączenia kabla, a zaobserwować można to było przy odpalonym silniku po ściągnięciu boczku od strony dźwigni do sterowania hydrauliką. Też kupiłem taki aluminiowy czujnik, ale finalnie wydłubałem plastik z tego oryginalnego (jest wykonany z jakiegoś rodzaju stali) i zaspawałem. Zaślepka działa już kilka lat, nic tam już nie cieknie. A jak nie będzie ciśnienia w układzie to Twoje ręce Ci to ,,powiedzą'' Pozdrawiam
  6. Ok. Ze zdjęć nie wynikało dokładnie w jakich punktach to wszystko ma swoją oś obrotu, na szkicu w rzutach widać dokładnie. A robota świetna - pozdrawiam
  7. Uruchamiałeś już ten chwytak? Jak tak patrzę to ta wygięta rura z góry szczerze nie mam pojęcia czemu ma służyć.
  8. Witam Ja mógłbym polecić Ci ładowacz z Agromasz Mrągowo model Ł-106. Stosunkowo nieduża masa, bardzo dobre dopasowanie do wybranego ciągnika, brak poprzeczki nad maską, ładne wykonanie. Są to chyba poza Polmot Biedaszki (obecnie Ursus) najstarsze polskie ładowacze czołowe. U mnie od 6 lat i nie ma z nim najmniejszego problemu. Oczywiście inne też nie są złe, chociażby Hydramet ze swoją serią xtreme czy hydromatal z modelami at. Jak poczytasz to można znaleźć naprawdę mnóstwo opinii na temat ładowaczy czołowych. Natomiast nie polecałbym Ci sprzętu z żadnej nie renomowanej firmy, ponieważ tylko pozornie oszczędzisz kilka tysięcy, natomiast jak poczytasz problemy zaczynają się już na etapie montażu, później wytrzymałość samego ładowacza. Kolega rbit wspomina o firmie MatStal. Nie znam nie wypowiem się co do trwałości ich ładowaczy, ale wystarczy spojrzeć na konstrukcję wsporczą ładowacza - na żadnym ze zdjęć na ich stronie nie widzę ,,odciągów" biegnących pod tylni most. Z tego co widzę cały ciężar opiera się na przodzie ciągnika. Te skośne elementy biegnące do przodu na pewno nie pomogą przy serwisowaniu ciągnika. Reasumując odradzam wyroby mało znanych firm.
  9. Witam Cieszę się z wielu opinii jakimi dzielicie się z mną, niestety nie ma ani jednej opinii użytkownika tego ,,Pakistańczyka". Mam oprócz 330 jeszcze 820.2, jeden za duży drugi za mały do maszyn z którymi chciałbym używać tego 3512. Nie potrzebuję tak naprawdę niczego innego, jak ciągnik o parametrach wspominanego Ursusa. Rozmawiałem z kilkoma użytkownikami ale tych naszych Ursusów i chwalą je za zwrotność, oraz oszczędność, natomiast hydraulika za jej obsługę krytykowana jest przez wszystkich. Nie boję się tego, w końcu jeżdżę Belarusem i udaje mi się zmieniać biegi tak,że dam radę. Czemu pytam o ten? Zakup tzw. w stanie idealnym to wydatek ok 35 tyś, gdybyśmy do tej kwoty dołożyli nowe opony to dodatkowe 2,5 - 3 tyś, do tego dochodzi duży przegląd (filtry, oleje itp.) pewnie ok. tyś. się uzbiera i pewnie w krótkim czasie jeszcze wiele nieprzewidywanych. Już zaczynamy się zbliżać do 40 tyś. Dokładamy 10 tyś. i mamy fabrycznie nowy ciągnik. Oczywiście ciągle bez zewnętrznych wyjść hydraulicznych i bez sprężarki. Sprężarki nie potrzebuję, a tak jak już pisałem hydraulikę dorabiają już u nas. Szkoda, że nie natrafiłem na kogoś kto miał do czynienia i interesującym mnie traktorem - no trudno. Dziękuję za chęć pomocy i wszystkie wskazówki. Pozdrawiam
  10. Farmtrac raczej nie w takich pieniądzach, a co do używki to wydawanie 50 tyś. na używany jest trochę ryzykowne. Wolałbym wydać te 30 - 35 na używany i mieć ,,zapas środków na ewentualne naprawy. Większość tych ciągników pochodzi od handlarzy, a jak wiemy tu różnie bywa. A co do hydrauliki to za rozdzielacz dwa gniazda i węże nie policzy nikt 10 tyś. Najlepszym rozwiązaniem byłby zakup od znajomego pewnej i sprawdzonej maszyny, ale to nie jest samochód, który ludzie zmieniają jak ich stać co kilka lat. Wiem, że alternatyw co do wydania 50 tyś. na ciągnik jest wiele, ale ja chciałbym się dowiedzieć o tych akurat.
  11. Hydraulikę dorabiają już u nas co do pneumatyki to nie jest mi potrzebna. https://www.otomoto.pl/oferta/ursus-3512-50km-0mth-wyprzedaz-rocznika-2018-zamiana-ID6zSHN8.html?
  12. Zapomniałem. One przychodzą już zarejestrowane, więc kupujesz w teorii używany, a w praktyce nówkę. Taki zabieg żeby można było rejestrować ciągnik nie spełniający TIER ileś tam. Taki zabieg stosowali kiedyś z Belarusami.
  13. Witam Przymierzam się do zakupu trochę większego ciągnika niż C-330 i zdecydowałem, że będzie to Ursus 3512. Docelowo ma on pracować z kosiarką rotacyjną, rozsiewaczem, owijarką a w przyszłości z większym opryskiwaczem. Śledząc ogłoszenia głównie na OLX ceny tych ciągników wahają się w przedziale 30-35 tyś. PLN, a egzemplarze w tzw. stanie fabrycznym kosztują nawet powyżej 50. Oczywiście wszystkie pracowały na kilku ha, wszystkie uszanowane w oryginale itd. Moją uwagę przykuło ogłoszenie o fabrycznie nowym 3512, jak się później okazało, faktycznie nowym tylko pochodzącym z Pakistanu. Cena kusząca bo 49900 więc jak za nówkę to naprawdę ok. Problem tylko w tym, że te ciągniki sprzedawane są bez gwarancji. Dlatego zwracam się do Was z zapytaniem: czy ktoś miał do czynienia z tymi Ursusami? Jeżeli tak to bardzo proszę o informację. Być może wiecie coś więcej niż można znaleźć w internecie. Wiem że podobny temat już kiedyś został założony ale nie do końca wyczerpuje zagadnienie. Z góry dziękuję za Waszą pomoc. Pozdrawiam
  14. Witam Póki co nie kupiłem jeszcze żadnego rozsiewacza. W międzyczasie natrafiłem jeszcze na firmę ABRA i ich nowy produkt Unior 2. Na zdjęciach wygląda dosyć ciekawie, ma pojedynczy kosz zasypowy, wyglądającą na solidną żeliwną przekładnie typu rauch. Taką jak się nie mylę montuje Jarmet w modelu SR. Oczywiście istnieje możliwość dokupienia nadstawek, można wybrać rodzaj siłownika do sterowania ( dwu lub jednostronny). Najciekawsze jest jednak wydaje mi się to, że w standardzie dostajemy ocynkowany ogniowo kosz, a za 300 PLN można mieć ocynkowaną również ramę. Na razi nie mam ciśnienia na zakup, tak że jeszcze poczekam, poczytam, może targi kielce i dopiero ostateczna decyzja. A co do ceny to ok 4 tyś. tak że poziom wyrównany .
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj