Kościuszko też służył w armii USA. Tak jak Puławski. Zamiast się obrażać na takich ludzi, to raczej powinniśmy ich ściągać, by korzystać z ich doświadczenia On jest informatykiem tam. To nowoczesna i cenna wiedza akurat. Dlaczego to maiłby być zarzut? Nie trafia do mnie ten argument. Tak samo jak ten z brytyjskim obywatelstwem. Ktoś kto działa w dyplomacji i polityce międzynarodowej, nie może się zamknąć na działanie jedynie w Polsce i nigdzie więcej.