Z jednej strony to co piszesz ma sens, ale z drugiej armia która kwestionuje decyzje polityczne to też mi się nie uśmiecha. Zresztą wojsko bardzo często działa w czasie pokoju, i nie tylko u nas. Wysyłani byli do pomocy przy likwidowaniu jakiś szkód po powodziach czy wichurach , do usuwania niewybuchów, czy do jakiś akcjach poszukiwawczych. W innych krajach też do zwalczania terrorystów, czy zabezpieczania terenu po takich atakach. Wtedy też im karabiny nie są potrzebne. Nie czytałem tych ustaw itd. ale zawsze wojsko było wykorzystywane do czegoś więcej niż tylko likwidacji przeciwnika.