To tam arystokraci można powiedzieć z dokumentem potwierdzającym pochodzeniem. Tymczasem jak były całe wsie gdzie żyły jakieś szaraczki na rozparcelowanych majątkach, to oni już na żadne dokumenty potwierdzające pochodzenie sobie pozwolić nie mogłi. Szczególne, że zaborcom specjalnie nie zależało na potwierdzeniu tego.