Na Białorusi nie ma podziału politycznego. Nie jak u nas, który działa dzieląco na społeczeństwo. Cześć ludzi by w Polsce realnie chciałoby powiesić Tuska na latarni, a część wsadzić do pierdla wierchuszkę poprzedniej ekipy.
Sporo mi się jednak wydaje. Żyję na tej wsi, słyszę co ludzie mówię, a nawet widzę kto plakaty wyborcze na płotach wiesza. Może coś im za to odpalają, ale jednak.