Jakoś nie jestem przekonany o tym zbawiennym przerywaniu parowania. Na ściernisku opryskanym glifosatem, 27 sierpnia siałem gorczycę to szybciej wzeszła i teraz wygląda lepiej, niż po sąsiedzku gdzie facet klasycznie zaraz uprawił po żniwach, a potem znowu przed siewem. Tak samo z mieszaniem słomy. Po kukurydzy talerzowanie zaraz po zbiorze to tylko liście latają i wszystko zostaje na wierzchu. Po jakiś deszczach i jak już się lekko zaczyna rozkładać to efekt od razu widać.
Uprawa pożniwna według mnie czyści pole z jakiś pojedynczych chwastów które się ostały, oraz pobudza samosiewy, które wzejdą i potem nie będą już problemem.