Szwagierka jak poszła do lekarza, bo nie ma siły, nie wysypia się i rano jej ciężko wstać, to powiedział, że depresje ma, i do psychologa a nie na ciało się leczyć
Zderzenie z rzeczywistością. To mnie akurat bardzo nie dziwi i nie bulwersuje. Krzyczeć jest zawsze łatwo, ale jak przychodzi co do czego to się piętrzą problemy.
Jak większość która spróbuje wytrawnego pierwszy raz. Sam kwas i garbniki bez cukru. Tak zresztą jakby ktoś prawdziwego piwa z goryczką na pierwszy strzał spróbował.
Jak masz nadmiar ludzi? Przecież nie można zostać posłem bo zgodzi się ktoś mniej zarabiać. Ludzi spełniających kryteria jest mało. Tylko Ci co mają odpowiednią ilość oddanych głosów.
Jeszcze kilka lat się tym przejmował nie będę. Co zaś do samej tabletki. Cóż jak ktoś weźmie raz to nawet tobie by nie zaszkodziło. Jak ktoś jest na tyle zepsuty by brać co miesiąc, to nad czym się litować? Nie ma sensu.
I co? Przez stulecia dzieci były konsekwencją seksu. Może teraz będzie mniej patologii. Ci co chcą będą je posiadać. Zresztą wcześniej przypadki gdzie upychali noworodki w beczkach po kapuście też się zdarzały.